Chiński robot odkurzający iLife A4 – porównanie z modelem V5s

Roboty odkurzające z Chin robią furorę i zaczynają stanowić poważną alternatywę dla produktów firmy iRobot. Chiński sprzęt z firmy iLife jest przede wszystkim znacznie tańszy od szeroko reklamowanej w telewizji Roomby. Postanowiłem przetestować kolejny model oferowany w świetnej cenie na Aliexpress.com – iLife A4.

Jeżeli śledzicie mojego bloga to zapewne zdążyliście zapoznać się już z recenzją pierwszego modelu, który zakupiłem, czyli V5s. Robot mnie totalnie urzekł i uznałem, że była to jedna z lepszych decyzji zakupowych w moim życiu – decyzja która pozwoli zaoszczędzić mi masę cennego czasu! Niestety testując model V5s natknąłem się też na drobne jego wady, które utrudniały mi jego pełne wykorzystanie. Chodzi głównie o możliwość wjeżdżania na pochyłe przeszkody, na których V5s potrafił się zawiesić.

Z racji, że mam w mieszkaniu sporo tego typu przeszkód, postanowiłem sprawdzić jak poradzi sobie z nimi inny model iLife:

iLife A4 – najtańszy robot odkurzający z Chin z turboszczotką

Podobnie, jak w przypadku V5s, robota kupiłem w oficjalnym sklepie iLife na Aliexpress.com. Po raz kolejny paczka przyszła niezwykle szybko, bo już po 6 dniach od zamówienia! I tym razem nie było żadnych problemów z opłatami celnymi – iLife wysyła swoje odkurzacze z europejskich hurtowni (chociaż na Ali jest informacja o wysyłce z Chin za pomocą DHL). W praktyce drugi już model dostarczyła mi firma DPD, tym razem z wysyłką z Niemiec.

iLife A4 - paczka od kuriera DPD

Koszt: 163$, po przewalutowaniu wyszło ok. 650 zł. Ceny na Ali ciągle wahają się, ale po sprawdzeniu V5S, zachęcony jakością otrzymanego produktu, postanowiłem nie czekać na ewentualne większe rabaty i zamówić kolejnego łobuza czym prędzej.

Unboxing iLife A4

Robot przyszedł bardzo dobrze zapakowany, w podwójne firmowe pudełko, które sprawia bardzo dobre wrażenie.

iLife A4 - pudełko w środku paczki
kolejne pudełko w środku paczki

W środku znajdujemy:

  • robota
  • zapasowe zmiotki
  • zapasowy filtr HEPA
  • pilot
  • baterie do pilota (niby drobiazg, ale jest to pozytywne zaskoczenie bo obecnie nawet renomowane firmy AGD nie dają baterii w zestawie)
  • ładowarkę
  • zmiotkę
  • instrukcję obsługi
  • ponadto w robocie znajduje się zainstalowany już pojemnik na kurz z włożonym filtrem HEPA
  • robot posiada również wymienną turboszczotkę

iLife A4 - zawartość pudełka

Jak działa iLife A4?

Uruchomienie urządzenia jest dziecinnie proste. W moim przypadku było to szczególnie łatwe, gdyż wszystko działa identycznie jak w V5s:

Zaczynamy od ładowarki, która jest swojego rodzaju „bazą” robota. Ważne jest aby ładowarka nie była niczym zastawiona i aby robot miał do niej swobodny dostęp. Producent oczekuje, że będą to 2 metry przestrzeni od frontu oraz po metrze na boki, ale z praktyki mogę Wam powiedzieć, że nie jest to niezbędne. Najważniejsze, aby robot był w stanie znaleźć swoją bazę. Im bardziej będzie schowana tym dłużej będzie jej szukał po całym mieszkaniu.

Jeżeli mamy już ustawioną bazę możemy położyć obok niej robota tak aby dotykał podwoziem jej styków i włączyć go naciskając przycisk z boku. Jeżeli wszystko działa poprawnie – przycisk „AUTO” na robocie zacznie powoli mrugać – oznacza to, że ładuje się, przestanie mrugać jak będzie w pełni naładowany.

iLife A4 - robot w trakcie ładowania

Aby rozpocząć odkurzanie wkładamy baterie do pilota i klikamy na nim dwukrotnie przycisk „CLEAN”.

I w zasadzie to by było na tyle. Reszta pracy związanej z odkurzaniem należy już do naszego małego pomocnika, który zacznie odkurzać.

Kiedy uzna, że objechał już wszystko, bądź też kiedy wyczuje, że kończy mu się bateria, zacznie sam szukać powrotu do bazy. W razie potrzeby możemy też przerwać mu odkurzanie i nakazać wrócić za pomocą przycisku na pilocie.

Na pilocie mamy ponadto do wyboru 2 specjalne opcje odkurzania: możemy polecić robotowi aby przejechał krawędzie pomieszczenia, albo polecić mu aby nie jeździł po całym mieszkaniu, tylko odkurzał okolicę, z której startuje kręcąc coraz większe pętelki.

Możemy również zaprogramować go, aby samodzielnie rozpoczął odkurzanie o dowolnej godzinie.

Jest też przycisk „MAX”, którym zwiększymy moc odkurzania (tylko kiedy jest naładowany na min. 80%).

Wszystko jest bardzo intuicyjne i proste w obsłudze.

iLife A4 - robot od spodu
iLife A4 – robot od spodu

Przygotowanie mieszkania – wymagania iLife A4

Rozpoczęcie sprzątania z wykorzystaniem robota odkurzającego wymaga od nas trochę przygotowań samej powierzchni, którą chcemy sprzątnąć. Pomoże nam to uniknąć ewentualnych strat związanych ze zrzuceniem czegoś na podłogę!

Robot niestety nie myśli racjonalnie i nie potrafi odpowiednio reagować na nieprzewidziane sytuacje. Działa natomiast według określonego schematu, który został mu zaprogramowany.

Schemat ten można sprowadzić do dwóch prostych poleceń: wjedź gdzie tylko możesz i wciągnij wszystko co jesteś w stanie.

Niestety realizacja powyższych poleceń grozi nam tym, że robot wjedzie tam gdzie nie chcemy i wciągnie to czego nie chcemy.

Aby tego uniknąć, przed „usamodzielnieniem” robota powinniśmy odpowiednio przygotować nasze mieszkanie.

Przede wszystkim sprzątnijmy z podłogi wszystkie rzeczy, których nie chcemy stracić lub nie chcemy aby robot za nie pociągnął. Mam tu na myśli między innymi kable (również te nisko wiszące), gdyż robot może nie tylko wessać je, co pociągnąć za nie i np. zrzucić to co jest do nich podłączone. Trzeba tez zwrócić uwagę na buty. Same w sobie nie stanowią kłopotu dla robota (może je ewentualnie trochę poprzestawiać) ale sporym zagrożeniem bywają już sznurówki. robot lubi je wciągać i ciągnąć za sobą cały but.

Nie stawiajmy też na ziemi większych przedmiotów, które robot mógłby łatwo przewrócić. Ma co prawda czujniki, które sprawiają że hamuje przed przeszkodą, ale i tak musi wszystkiego delikatnie dotknąć zderzakiem. Jeżeli coś będzie się lekko opierać o ścianę to jest ryzyko, że iLife to popchnie i przewróci.

Tak, więc prawidłowe działanie robota wymaga od nas trochę przygotowań, ale dotyczą one nie tyle samego uruchomienia urządzenia co uprzątnięcia naszego mieszkania. Jeżeli już to zrobimy, możemy zapomnieć o dotychczasowym żmudnym odkurzaniu.

Jeszcze jedna ważna rzecz dotycząca bezpieczeństwa: jeżeli mamy w domu próg, albo schody – nie musimy obawiać się, o „zdrowie” naszego pomocnika. iLife A4 ma czujniki podłoża, które uniemożliwiają mu spadnięcie z progu. Innymi słowy robot wyczuwa zbliżającą się przepaść i z moich obserwacji wynika, że nie ma jeszcze myśli samobójczych 😉

Odkurzanie w praktyce

Pierwsze obserwacje pracującego robota mogą prowadzić do wniosku, że nie ma szans aby to urządzenie odkurzyło całe mieszkanie. Robot wydaje się jeździć zupełnie chaotycznie omijając niektóre miejsca, a jednocześnie przejeżdżając klika razy tą samą drogą. Jest to jednak wrażenie złudne i wynika tylko i wyłącznie z tego, że oczekujemy, że odkurzacz będzie odkurzał w ten sam sposób co my. Tymczasem robot ma zaprogramowane własne schematy jazdy, które z naszego ludzkiego punktu widzenia mogą wydawać się idiotyczne. W praktyce jednak, robot odkurzy wszystko jeżeli tylko będzie miał na to wystarczająco dużo czasu.

Wątpliwości może budzić również siła ssąca. Odkurzacz działa wyjątkowo cicho, w zasadzie nie przeszkadzając domownikom w codziennych czynnościach. Kiedy pracuje w drugim pokoju można już o nim zapomnieć. Czy zatem coś tak cichego wciąga cokolwiek? Otóż wciąga i możemy się bardzo zdziwić wyjmując pojemnik na kurz. Zapełni się bardzo szybko. Zapewne nie jest to to samo co siła ssąca tradycyjnych odkurzaczy, których prace słychać ulicę dalej, ale niewątpliwie radzi sobie z kurzem i innymi drobinami na podłodze. W przypadku modelu A4, świetną robotę wykonuje turboszczotka, która w połączeniu z większą mocą odkurzacza, w stosunku do testowanego poprzednio V5s, daje niezłe efekty.

iLife A4 - pojemnik na kurz

Problem pochylni rozwiązany – A4 wjedzie wszędzie!

Tak, jak pisałem już wcześniej, największą wadą modelu który kupiłem jako pierwszy (V5s) były jego trudności w wjeżdżaniu na pochyłe przeszkody. Zdarzało się że robot zawieszał się np. na skośnych nogach krzeseł barowych.

Zastanawiałem się, jak poradzi sobie z tym problemem model z turboszczotką. Okazało się, że A4 robi to rewelacyjnie! Wjeżdżając na takie przeszkody robot nie traci styczności kół z podłogą i jest w stanie sprytnie wycofać i odkurzać dalej. Problem rozwiązany!

 

iLife A4 vs V5S – porównanie modeli

iLife A4 vs V5S - porównanie modeli

Oba przetestowane przez mnie odkurzacze sprawdzają się fantastycznie. Rodzi się zatem pytanie, który model lepiej kupić?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Aby podjąć właściwą decyzję, musimy przeanalizować różnice i podobieństwa:

Cechy wspólne:

  1. kształt i wygląd – oba roboty wyglądają bardzo podobnie, mają niemal identyczne wymiary i poza kilkoma detalami, na pierwszy rzut oka różnią się niemal wyłącznie kolorem;
  2. ładowarka – sposób ładowania niczym się nie różni – roboty mają identyczną bazę do ładowania,
  3. pilot – również piloty są identyczne, mają dokładnie te same funkcje i mogą być używane zamiennie,
  4. sposób odkurzania – w zasadzie schemat działania obu robotów nie różni się w tym zakresie: roboty jeżdżą wszędzie gdzie tylko są w stanie według własnego schematu jazdy, mają też identyczne dodatkowe opcje odkurzania: „krawędzie”, „punkt” oraz tryb MAX.

Atuty A4:

  1. turboszczotka – większa skuteczność odkurzania, zwłaszcza dywanów;
  2. większe kółka – zdecydowanie lepiej radzi sobie z wjeżdżaniem na przeszkody;
  3. większy pojemnik na kurz (0,45 litra vs. 0,3 litra w V5s);
  4. większa moc ssąca (1000 Pa vs 850 Pa w V5s).

Atuty V5S:

  1. funkcja mopa – odkurzacz poza odkurzaniem potrafi zmywać podłogę na mokro;
  2. 2 zapasowe filtry HEPA w zestawie (w A4 był tylko jeden);
  3. niższa cena – V5S jest z reguły nieco tańszy (o jakieś 10-20$).

Tak więc, jak widzicie, najistotniejsza różnica dotyczy funkcji mopa. Pomijając te udogodnienie, starcie bez wątpienia wygrywa A4, który chociaż jest nieco droższy – odkurza dużo lepiej. Ma większą moc i turboszczotkę. Jest to wybór właściwy szczególnie dla osób, które mają w mieszkaniu np. krzesła barowe – większe kółka ułatwiają pokonywanie niektórych przeszkód.

Jeżeli jednak macie duże przestrzenie, które poza odkurzaniem, chcielibyście regularnie zmywać na mokro – wtedy warto wybrać V5S.

Podsumowanie

ILIFE A4 to kolejny zakup, z którego jestem niezmiernie zadowolony. Ucieszyło mnie szczególnie to, że poradził sobie z przeszkodami, z którymi nie radził sobie V5S. Nie był to zapewne najtańszy zakup na Aliexpress, jakiego dokonałem, ale niewątpliwie był opłacalny. Za 650 zł oszczędzę dużo czasu i zdrowia. Poza tym za zwykły odkurzacz w polskim sklepie, trzeba zapłacić podobne pieniądze. Opłacalność zakupu możemy przeliczyć również analizując oszczędność czasu. Niezależnie od tego, na ile wyceniamy swój czas oraz na jak dużej powierzchni mieszkamy – zakup zwróci nam się bardzo szybko. Przyjmując bardzo minimalistycznie, że w ciągu tygodnia na odkurzanie poświęcamy 1 godzinę, którą wyceniamy na 13 zł płacy minimalnej, to zakup zwróci nam się po 50 tygodniach użytkowania, czyli po niecałym roku! Jeżeli natomiast swoją pracę wycenimy na 50 zł za godzinę a czas odkurzania określimy jako 2 godziny tygodniowo to po niecałych 2 miesiącach będziemy na plusie 😉

Oceniając opłacalność zakupu nie sposób pominąć bardzo ważnego czynnika, jakim jest nasze zdrowie. Korzystając z robota odkurzającego, możemy go uruchamiać codziennie (a właściwie zaprogramować aby robił to codziennie). W praktyce nasze mieszkanie będzie cały czas pozbawione kurzu, bez wielkiego wysiłku z naszej strony. Przy samodzielnym sprzątaniu raczej nie osiągnięmy tego efektu (chyba że mamy czas aby robić to codziennie). Robot może być też szczególnie przydatny osobom posiadającym zwierzęta i walczącym z wszechobecną sierścią. Przy okazji zwierzaki mogą mieć nowego kumpla do zabaw 😉 Alternatywą dla chińskiego iLife są popularne w Polsce odkurzacze iRobot Roomba. Posiadają bardzo zbliżone funkcje, jednak ich ceny mogą wiele osób odstraszać (tutaj sprawdzisz ceny iRobot Roomba na Ceneo).

Gdzie kupować odkurzacze iLife

Odkurzacze iLife dostępne są obecnie w kilku chińskich sklepach internetowych. Ja ze swojej strony polecam jednak ten największy, oficjalny na Aliexpress.com Polecam go głównie dlatego, że towar wysyłany jest z Europy i dostajemy go w ciągu kilku dni. Kupiłem tam oba omawiane odkurzacze, oba przyszły w dobrym stanie, z europejskimi wtyczkami (zwróćcie na to uwagę przy zamawianiu!). Ceny na stronie iLife są dynamiczne, dlatego pamiętajcie aby zamówienia robić w trakcie jakichś promocji, które chińskie sklepy organizują bardzo często. Roboty iLife znajdziecie również w innych chińskich sklepach internetowych, których listę znajdziecie tutaj.

Można je również kupić na Allegro, ale nie polecam tych ofert – w większości przypadków zapłacicie dużo więcej za odkurzacze, które i tak zamawiane są w Chinach (niewykluczone, że również na Aliexpress) dopiero w momencie, w którym złożycie zamówienie. Cwaniaki po prostu doliczają sobie opłatę za pośrednictwo bo wiedzą, że jeszcze nie każdy słyszał o chińskich sklepach internetowych, a jak słyszał to często boi się tam zamawiać.

Nowość na rynku iLife A6

Mała aktualizacja: zadowolony z dotychczasowych zakupów sprzętu firmy iLife postanowiłem kupić też najnowszy model: iLife A6 – serdecznie zapraszam Was do przeczytania mojej recenzji.

W międzyczasie wyszła też ulepszona wersja prezentowanej powyżej A4, czyli A4S: sprawdźcie tutaj aktualną cenę. Producent poprawił kilka detali w oprogramowaniu, usprawnił silnik i szczotkę. Jak macie wybór to bierzcie zatem A4S 😉

Nie wiesz który model iLife wybrać? A może zastanawiasz się nad Xiaomi Mi Robot? Koniecznie sprawdź: przekrojowe porównanie wszystkich najpopularniejszych chińskich robotów odkurzających.

 

 

 

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *