iLife L100 – recenzja robota sprzątającego z Aliexpress

Na hasło “tani robot sprzątający” pierwsze co przychodzi nam do głowy to marka iLife. Chińska firma od wielu lat oferuje niezwykle popularne na Aliexpress tanie alternatywy dla iRobot Roomba. Teraz jednak postanowili stworzyć model o nieco wyższych aspiracjach. iLife L100 to jeden z pierwszych robotów tej marki oferujący laserową nawigację i funkcję zapamiętywania map. Koniecznie sprawdźcie recenzję tego urządzenia.

Roboty iLife z Aliexpress, czyli tanio i solidnie

iLife L100 - robot sprzątający z Aliexpress

iLife to znany już od wielu lat producent robotów sprzątających, jak również od niedawna odkurzaczy pionowych. Na mojej stronie znajdziecie liczne recenzje ich urządzeń. Z reguły cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Najtaniej i najpewniej można je zamawiać z oficjalnego sklepu iLife na Aliexpress pod tym linkiem. Producent wysyła je z polskiego magazynu, dodatkowo oferując dwuletnią gwarancję. Ceny (zwłaszcza podczas promocji) są bezkonkurencyjne i to właśnie ceną najczęściej iLife zachęcał swoich klientów.

Teraz postanowił jednak nawiązać rywalizację o nieco bardziej wymagających klientów, oczekujących od robota nie tylko skutecznego sprzątania, ale i funkcji interaktywnych. iLife L100 to model oferujący liczne innowacyjne funkcje, które dotychczas pojawiały się tylko u droższych konkurentów.

Robota zamówicie obecnie w sklepie iLife na Aliexpress.

Unboxing iLife L100

Na początek, tradycyjnie już, sprawdźmy co znajduje się w zestawie:

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - zestaw

  • robot z zamontowanym pojemnikiem do mopowania i szmatką mopa;
  • zapasowa szmatka mopa;
  • pojemnik na kurz;
  • 4 zmiotki przednie (w tym 2 zapasowe);
  • szczoteczka do czyszczenia robota;
  • pilot zdalnego sterowania;
  • dodatkowa – gumowa szczotka główna;
  • zapasowy filtr HEPA;
  • ładowarka;
  • stacja ładująca;
  • podkładka do stacji;
  • gwarancja i instrukcja obsługi.

W tym miejscu zwrócę uwagę, że w zestawie nie ma wirtualnej ściany, która jest wymieniona na stronie z produktem. Nie mniej jednak jej obecność w zestawie byłaby nieco dziwna biorąc pod uwagę, że robot umożliwia ustawienie wirtualnych ścian w aplikacji, o czym wspomnę więcej w dalszej części recenzji…

Parametry iLife L100

Wymiary: 330 x 330 x 95 mm
Waga: 2,65 kg
Moc silnika: 25 W
Max siła ssąca: 2000 Pa
Czas pracy na baterii: 90 minut
Pojemnik na kurz: 0,45 l
Pojemnik na wodę: 0,3 l

Budowa robota

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - robot w trakcie jazdy

Pomimo, że robot oferuje nowe funkcje, to mimo wszystko jest to kontynuacja dotychczasowych konstrukcji tej marki. Jeżeli widzieliście moje recenzje poprzednich modeli to niewątpliwie dostrzeżecie sporo wspólnych elementów. Obudowa robota jest niemal w całości biała i mocno połyskująca. Minimalistyczna konstrukcja sprawia, że robot będzie dobrze wyglądał w większości wnętrz.

Na obudowie niewątpliwie wyróżnia się nowość w przypadku marki iLife, czyli wieża z laserem do nawigacji (LDS). Co ciekawe, nie jest ona w całości okrągła, jak w przypadku większości konkurentów, lecz ma wyraźne ścięcie od strony pojemnika.

Ponadto na górnej obudowie znajdziemy wyłącznie jeden przycisk sterowania oraz niewielką diodę informującą o sygnale wi-fi.

Na bocznej ściance robota mamy ponadto włącznik główny oraz gniazdo ładowania. Z tyłu umieszczony jest pojemnik na kurz lub w przypadku mopowania pojemnik na wodę.

Oba pojemniki są całkiem pojemne. Warto zwrócić uwagę, że pojemnik na kurz ma nowy podwójny system filtracji powietrza, który mogliśmy już spotkać w iLife A80 Plus.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - pojemnik na kurz

Zerknijmy teraz pod spód:

Tutaj robot wygląda już klasycznie. Pod zderzakiem są sensory antyspadkowe do wykrywania schodów. Są też 2 zmiotki boczne, a w centralnej części szczotka główna.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - spód robota

Posiadacze zwierzaków niewątpliwie docenią, że w zestawie są do wyboru 2 szczotki główne. Podstawowa to szczotka hybrydowa: ma zarówno włosie, jak i silikonowe wstawki, dzięki którym łatwiej można z niej rozplątać włosy. Niewątpliwie mniej obsługowa (zwłaszcza przy zwierzętach w domu) będzie jednak szczotka gumowa/silikonowa:

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - gumowa szczotka

Tak natomiast wygląda robot z zamontowanym pojemnikiem do mopowania:

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - spód robota z mopem

Do pojemnika mocowana jest bezpośrednio szmatka mopa. Do samego mopowania jeszcze jednak dojdziemy.

Obsługa robota iLife L100

Przed pierwszym uruchomieniem robota warto go naładować do pełna. Możemy to zrobić podłączając ładowarkę bezpośrednio do robota (na bocznej ściance robota jest gniazdo ładowania), jednak znacznie wygodniej będzie jeżeli skorzystamy ze stacji ładującej i to do niej podepniemy ładowarkę.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - ładowanie

Pamiętajcie tylko, aby umieścić ją w łatwo dostępnym miejscu. Producent zaleca aby było to po 1 metrze wolnego miejsca na boki stacji i 2 metry z przodu. Niestety w przypadku wielu moich recenzji pojawia się bardzo często oburzenie, że u nich robot ma albo problem z powrotem do ładowania, albo problem z gubieniem mapy zaraz po starcie. Wynika to w większości przypadków z niewłaściwej lokalizacji stacji. Jeżeli otoczenie stacji jest czymś zastawione to robot będzie miał problem z rozpoznaniem otoczenia.

Włączyć podstawowe sprzątanie możemy przyciskiem na obudowie, jednak nie jest to rozwiązanie dobre na dłuższą metę. Znacznie wygodniej będzie nam obsługiwać robota specjalnym pilotem zdalnego sterowania:

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - pilot zdalnego sterowania

Na pilocie możecie nawet ustawić godzinę automatycznego sprzątania, jak również sterować trybem jazdy, czy też mocą ssącą. Jeżeli nie macie zbyt wielkich wymagań, pilot w zupełności wystarczy. Jeżeli jednak chcecie wykorzystać pełnię możliwości tego sprzętu, powinniście zainstalować na swoich smartfonach specjalną aplikację iLife.

Obsługa poprzez aplikację iLife na smartfony

Apka jest do pobrania zarówno w Google Play, jak i w AppStore. Musicie w niej założyć konto, a następnie dodać w menu nowego robota. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że sparowanie robota z aplikacją będzie możliwe tylko w sytuacji, kiedy macie w domu internet po wi-fi i to w opcji 2,4 ghz. Zdecydowana większość routerów obsługuje taką częstotliwość, ale często zdarza się również, że wysyłają sygnał zarówno 2,4 ghz, jak i 5 ghz. W takiej sytuacji upewnijcie się, ze Wasz telefon podłączony jest do sieci 2,4 Ghz.

Po sparowaniu uzyskacie dostęp do ogromnej ilości funkcji.

iLife L100 - aplikacja - wybór trybów

Uzyskacie dostęp do podglądu mapy i lokalizacji na niej robota, jak również będziecie mogli decydować o szeregu ustawień i trybów pracy.

iLife L100 - aplikacja - ustawienia

Nie będę wszystkiego dokładnie omawiał, bo warto pamiętać, że apki tego typu są stale aktualizowane i możliwe, że w momencie kiedy uruchomicie swój sprzęt, zobaczycie inne funkcje. Omówię jednak najważniejsze kwestie, które rzuciły mi się w oczy. Przede wszystkim apka dostępna jest w języku polskim. W ustawieniach robota możecie też zmienić język komunikatów wypowiadanych przez robota (tak robot też mówi i to po polsku! :))

iLife L100 - aplikacja - wybór języka polskiego

Nie oczekujcie jednak od niego opowiadania wierszy, czy też żartów. Z reguły będą to jedynie komunikaty typu “zaczynam sprzątanie” i “wracam do ładowania”.

Głównym plusem aplikacji jest możliwość zapisania w niej mapy naszego mieszkania. Po zrobieniu mapy możemy na niej zrobić podział pokoi jak również ustawić wirtualne ściany, strefy zakazane, a także wskazać dywany.

iLife L100 - aplikacja - wirtualne ściany, strefy zakazane i podział na pokoje

Tutaj jednak warto wspomnieć, że aplikacja nie działa jeszcze idealnie i zapewne będzie aktualizowana. Widać to chociażby na przykładzie tłumaczeń. Część z nich jest kiepska, a części słówek nie przetłumaczyli wcale (jak powyżej). Co ciekawe, na etapie nazywania pokoi mogłem wybrać w języku polskim “Kuchnię”, “Korytarz” i “Salon”. Po zapisaniu tych nazw pojawiły się na mapie już niestety w języku chińskim. To jednak kompletnie nieistotny drobiazg, który pewnie niebawem zostanie poprawiony.

Ogromnym plusem sprzętu jest możliwość zapisania więcej niż jednej mapy. Możemy zatem zrobić osobne mapy na poszczególne piętra:

iLife L100 - aplikacja - wybór piętra

Po zmianie piętra, przed sprzątaniem musimy tylko wskazać z której mapy chcemy korzystać.

Odkurzanie iLife L100

Jak natomiast sprząta nowy robot iLife? Przede wszystkim dużo inteligentniej od poprzednich modeli. Laserowa nawigacja sprawia, że robot dokładnie analizuje otoczenie i jest w stanie precyzyjnie zaplanować sprzątanie. Tym samym nie ma już mowy o opuszczaniu jakichkolwiek pomieszczeń, czy też kilkukrotnej jeździe w tym samym miejscu. Robot odkurza nasze mieszkanie pokój po pokoju jeżdżąc raz w lewo raz w prawo. Do dyspozycji mamy też wiele innych trybów takich jak odkurzanie kątów, sprzątanie punktowe, czy też sprzątanie wybranego na mapie pokoju.

Pewną nowością jest dla mnie sposób regulacji mocy ssącej. Nie mamy tutaj do wyboru z góry narzuconych trybów, lecz suwak którym moc ustawiamy w przedziale od 0 do 100. Ponadto możemy w podobny sposób regulować szybkość obrotów szczotek bocznych.

Zwłaszcza ta ostatnia opcja może być przydatna, bo do tej pory roboty iLife miały te szczotki boczne tak szybko pracujące, że przy sprzątaniu niektórych zabrudzeń rozrzucały wszystko na boki.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - odkurzanie płatków

W moich testach najlepiej to widać na przykładzie płatków owsianych. iLife L100 dzięki możliwości obniżenia prędkości tych obrotów poradził sobie z tym zadaniem znacznie lepiej.

Od poprzedników poradził sobie znacznie lepiej również z uwagi na większą moc ssącą. 2000 Pascali to już przyzwoity wynik, spotykany często w znacznie droższych robotach odkurzających.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - odkurzanie mąki

Robot dobrze poradził sobie z mąką, jak również z odkurzaniem na dywanie.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - odkurzanie na dywanach

Sama skuteczność odkurzania okazała się porównywalna do tej z topowych modeli konkurencji. Trochę gorzej robot wypadł natomiast w kwestii wjeżdżania na progi. Robot pokonuje przeszkody o wysokości do 15 mm. W przypadku płaskich dywanów nie ma problemu, przy grubszych przeszkodach może być jednak problem.

Mopowanie robotem iLife L100

iLife to jedna z pierwszych marek, która w swoich robotach wprowadziła funkcję mopowania podłogi. Również iLife L100 ma taką opcję. Służy do tego specjalny pojemnik na wodę z dołączoną szmatką mopa.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - pojemnik na wodę

Pojemnik jest bardzo duży i pomieści aż 350 ml wody co spokojnie wystarczy na dokładne zmopowanie nawet 100 m2. Wspomniana powierzchnia zależy jednak również od ustawionego poziomu nawilżania mopa wodą. Do wyboru mamy 3 poziomy:

iLife L100 - aplikacja - wybór poziomu nawilżania mopa

Samo mopowanie jest świetnym dodatkiem, który zwiększy skuteczność odkurzania. Warto jednak pamiętać, ze nie służy do zmywania mocno zaschniętych plam, czy też zbierania z podłogi rozlanych płynów. Jeżeli liczycie na coś takiego to rozważcie robota typu iLife W400. Mopowanie robotami odkurzająco-mopującymi ma nieco inną funkcję. Przed mopowaniem warto podłogę najpierw odkurzyć, a dopiero potem mopować. Dzięki temu nie będziecie po podłodze rozmazywać kurzu. Samo mopowanie ma natomiast odświeżyć podłogę i utrzymać ją dłużej w czystości.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - mopowanie

W trakcie mopowania robot jeździ tak samo jak w przypadku odkurzania. Nie ma tutaj jazdy w tzw. “jodełkę” jak w kilku innych modelach, czyli robot jeździ po prostej. Dozowanie wody działa prawidłowo, na podłodze nie zostają plamy, a z racji, że możemy w aplikacji regulować poziom nawilżania mopa, z funkcji mopowania skorzystamy nie tylko na płytkach, ale również na bardziej delikatnych powierzchniach.

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - mopowanie paneli

Plusy i minusy iLife L100

Na koniec jeszcze kilka moich spostrzeżeń, które mogą być przydatne przed zakupem:

Jeżeli macie w domu czarne podłogi to niestety nie ma gwarancji, że robot będzie po nich jeździł. Ten sam problem występuje praktycznie w każdym robocie którego testowałem. Sensory antyspadkowe potrafią kolor czarny rozpoznawać jako przepaść i odmawiają wjazdu na taką podłogę. Nie jest jednak tak, że robot nie wjedzie na każdą czarną, czy też bardzo ciemną podłogę. Wszystko zależy od odcienia i tekstury. Po niektórych czarnych powierzchniach jedzie, po innych nie. Np. na taki czarny dywan nie chciał wjechać:

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - wjazd na czarny dywan

W przeciwieństwie do robotów najpopularniejszego i znacznie droższego konkurenta, robot nie ma najmniejszego problemu z nawigacją w ciemności. W zasadzie nie ma dla niego żadnej różnicy czy jeździ przy zapalonym, czy zgaszonym świetle. Fani iRobot Roomba oczywiście będą przekonywać, że “nikt normalny nie sprząta w nocy”, ale w takich sytuacjach zawsze zastanawiam się, czy oni wszyscy mają okna w łazienkach, garderobach i innych mniejszych pomieszczeniach, czy też zapalają wszędzie światła na czas sprzątania. Tak czy siak, roboty z laserową nawigacją wygrywają pod tym względem.

Kolejnym atutem iLife L100 jest niewątpliwie głośność pracy, a raczej to jak cicho pracuje. Na maksymalnych obrotach mój pomiar pokazał ok. 60 dB, a szeroki zakres regulacji mocy ssącej sprawia że możemy go wyciszyć nawet do 50 dB.

Podsumowanie recenzji iLife L100

iLife L100 - recenzja robota sprzątającego - powrót do bazy

Przyszedł czas na małe podsumowanie. Czy robot iLife L100 jest obecnie najlepszym robotem sprzątającym na rynku? Zdecydowanie nie. Mamy obecnie szeroki wybór znacznie lepszych i bardziej zaawansowanych robotów. Są to jednak urządzenia znacznie droższe. Tymczasem iLife L100 jest niewątpliwie najlepszym jak do tej pory robotem marki iLife. Jest też najtańszym robotem jakiego testowałem, który oferowałbym jednocześnie mopowanie, laserową nawigację i funkcję zapamiętywania wielu map. Do wielu drobiazgów można by się oczywiście przyczepić. Nie rozumiem np. konstrukcji podkładki do stacji ładowania, która jest mniejsza od robota i tym samym nie oddziela robota od podłogi. W przypadku Roborocków podkładka ta chroniła podłogę od mopa – tutaj natomiast nie ma mowy o jakiejkolwiek ochronie. Poza tym drobiazgiem, niewątpliwie aplikacja wymaga jeszcze udoskonalenia. Można się jednak spodziewać kolejnych jej aktualizacji, zwłaszcza że robot jest ciągle nowością. Generalnie jednak, jestem pozytywnie zaskoczony możliwościami robota. W każdym razie w tej cenie trudno jest znaleźć coś o porównywalnych funkcjach.

Piszę o tej cenie, bo robot co jakiś czas jest do kupienia z mocną przeceną w sklepie iLife na Aliexpress. Tym samym, jeżeli podoba się Wam ten robot to warto kupić go właśnie teraz, bo prawdopodobnie niedługo jego cena wzrośnie.

51 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.