Ulefone Armor 2 – recenzja pancernego smartfona

Właśnie trafił w moje ręce kolejny po Blackview BV8000 Pro pancerny smartfon z Chin. Ulefone Armor 2 jest to sprzęt określany często jako smartfon typu „rugged”, które zdobywają coraz większą popularność wśród męskiej części klienteli. Solidna obudowa, wodoodporność i wytrzymałość na wszelkie warunki użytkowania przy jednoczesnym oferowaniu licznych funkcji multimedialnych. Te wszystkie cechy łączą smartfony rugged. Sprawdźmy jak wypada w tej kategorii najnowszy model Ulefone’a.

Smartfony typu rugged z Chin

Na początek wyjaśnijmy sobie czym są smartfony „rugged”. Wzięty z angielskiego przymiotnik rugged, którym oznacza się ten typ telefonów oznacza dosłownie odporny na zniszczenia. Swego czasu dużą popularnością, głównie wśród osób wykonujących typowo męskie zawody cieszyły się telefony Samsung Solid. Mało elegancki, bez większych bajerów za to z niezniszczalną obudową i wytrzymałą baterią. Telefon, który bez obaw zabierzemy na budowę, czy też na wędrówkę w góry. Z czasem jednak wielu użytkownikom zaczął przeszkadzać ten wcześniej wspomniany brak bajerów, czyli licznych funkcji oferowanych przez coraz to nowocześniejsze smartfony. Producenci postanowili zatem odpowiedzieć na ten problem tworząc modele smartfonów, które z jednej strony mają duże ekrany dotykowe i wszystkie funkcje multimedialne, a z drugiej mają grube, twarde obudowy gwarantujące niezawodność w najtrudniejszych warunkach.

Cechą charakterystyczną współczesnych telefonów rugged jest odporność na wstrząsy, pyłoszczelność oraz wodoszczelność.

W Polsce najczęściej możemy spotkać tego typu telefony produkowane przez firmę MyPhone. Są one jednak w mojej ocenie bardzo drogie w stosunku do parametrów jakie oferują.

Na świecie natomiast ogromną popularnością cieszą się trzy marki w tym segmencie:

Blackview (tutaj recenzja Blackview BV8000 Pro)

Doogee (S60)

oraz Ulefone, który kilka miesięcy temu wypuścił drugi model z serii, czyli Armor 2.

Wszystkie powyższe modele najtaniej można kupić w chińskich sklepach. Można je również zamówić na amazonie, ale jest to zdecydowanie droższa opcja.

Osobiście polecam wybór europejskich magazynów sklepu Gearbest oraz Geekbuying, które sprowadzają je hurtowo do Unii Europejskiej. Obecnie zdaje się, ze zapasy się skończyły, ale jest ich jeszcze dużo na Aliexpress.

Ulefone Armor 2 – zakup i dostawa

Swojego Ulefona zamówiłem właśnie w wyżej wspomnianym sklepie Gearbest, aczkolwiek z niemieckiego magazynu (GW5). Kiedy zamawiałem w polskim magazynie ich nie mieli, ale widzę że teraz są i to w tej samej cenie. W praktyce jednak wyszło na to samo – dostawa w 3 dni DHLem. Aktualizacja: telefony z Gearbest wyprzedały się już niestety, obecnie znajdziecie je najszybciej na Aliexpress. Dzień przed dostawą dostałem SMS z zapowiedzią dostawy i z opcją przekierowania paczki np. do punktu odbioru, z czego skorzystałem i następnego dnia miałem już paczkę:

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - paczka z Gearbest

Unboxing

Nowy telefon zaskoczył mnie pozytywnie już na starcie. Chociaż to raczej nie telefon, a sam sklep, bo w paczce poza samym telefonem znalazłem jeszcze miły gratis, o którym Gearbest nic nie wspominał:

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - zawartość paczki z Gearbest

Poza pudełkiem z telefonem, w paczce było jeszcze etui/pokrowiec/saszetka/torba (nie wiem jak to nazwać w tym przypadku). Natomiast samo pudełko robi wrażenie pod względem designu. Poza nazwą i oznaczeniami nawiązującymi do certyfikatu IP 68 (wodoszczelność, wstrząsoodporność, pyłoodporność) mamy tu przedstawioną grupę osób dzielnie wspinających się pod górę. Tym samym pudełko ładnie wskazuje do kogo adresowany jest sprzęt.

Pudełko to jednak pikuś, najważniejsza jest zawartość, która prezentuje się tak:

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - kompletny zestaw z Gearbest

W zestawie znalazły się:

  • telefon;
  • ładowarka;
  • kabel USB typu C;
  • przejściówka USB-C – microUSB;
  • przejściówka USB-C – minijack;
  • śrubokręt;
  • instrukcja;
  • karta gwarancyjna;
  • wcześniej wspomniana torba na telefon (dołączona luzem).

Torba była miłą niespodzianką i nie jestem pewien czy wszystkie sklepy takową dołączają w cenie, chociaż jest obrandowana logiem Ulefone. Nie jest jednak wykluczone, że jest to bonus od Gearbest. Zamawiałem już wiele telefonów z Chin i zdarzało się, że sprzedawcy dorzucali „coś od siebie”, ale z reguły były to przejściówki do gniazdka, albo jakieś inne niekoniecznie przydatne i wartościowe drobiazgi.  Czego jednak brakuje mi w zestawie, co z reguły występuje u konkurentów? Otóż brakuje tu słuchawek. Producenci telefonów z reguły dorzucają jakieś najtańsze, nie tym razem jednak. Jest przejściówka do minijacka, ale słuchawek nie mamy w zestawie.

 

Ulefone Armor 2 – parametry

Z pudełka dowiedzieliśmy się już, że telefon jest wodoszczelny, pyłoodporny i wstrząsoodporny i oznaczony symbolem IP68. To ma jednak każdy telefon w tym segmencie. Sprawdźmy natomiast pozostałe parametry:

  • procesor: Helio P25 Octa Core 2.6GHz
  • GPU: Mali-T880 (1GHz)
  • pamięć RAM: 6 GB;
  • pamięć ROM: 64GB;
  • aparat fotograficzny: tylny 16mpix + przedni 13 mpix;
  • ekran: 5 cali, rozdzielczość 1920 x 1080 (Full HD), IPS, pokryty Corning Gorilla Glass 3;
  • bateria: 4700 mAh;
  • system operacyjny: Android 7.0
  • sloty: 2 karty nanoSIM, karta microSD;
  • łączność: WIFI: 802.11a/b/g/n; Bluetooth: 4.1; GPS; GLONASS, NFC;
  • posiada czytnik linii papilarnych;
  • zasięg sieci:

2G: GSM B2/B3/B5/B8 CDMA 2000 BC0
3G: WCDMA B1/B2/B4/B5/B8 TD-SCDMA B34/B39
4G: FDD-LTE B1/B2/B3/B4/B5/B7/B8/B12/B17/B19/B20 TD-LTE B38/B39/B40/41

Zatem telefon obsługuje wszystkie pasma LTE przydatne w Polsce (niektóre „Chińczyki” nie mają B20, co powoduje w pozamiejskich regionach ograniczenia w dostępie do LTE).

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - system operacyjny Android


Użytkowanie

Najważniejsza cecha tego telefonu to jego niezniszczalność. Wygląda masywnie i solidnie i taki też jest. Swoje waży (0,256 kg) i sprawia wrażenie jakbyśmy mogli wbijać nim gwoździe. Wszystkie przyciski są duże dzięki czemu nie powinno być problemu aby używać ich w rękawiczkach.Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - ekran

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - telefon z boku

Wszystkie potencjalnie zagrożone elementy są dobrze zabezpieczone: jedyne w telefonie gniazdo, czyli gniazdo USB typu C jest zabezpieczone dodatkową gumową zatyczką. Nietypowy jest również dostęp do slotów (SIM i karty pamięci). Aby do nich dotrzeć niezbędny jest nam załączony do zestawu śrubokręt. Na plecach telefonu musimy odkręcić dwie śrubki, aby zdjąć płytkę chroniącą sloty. Wszystko to w celu zachowania pełnej wodoszczelności.

Telefon ten to jednak nie tylko twarda cegła. Jest to w pełni funkcjonalny smartfon. Zainstalowany na telefonie system to właściwie czysty Android z kilkoma przydatnymi dodatkowymi funkcjami. Ulefone Armor 2 ma zainstalowanych sporo praktycznych aplikacji przydatnych w wielu sytuacjach. Większość z nich znajduje się w zakładce „Outdoor Toolbox”. Znajdziemy tam m. in. kompas, poziomicę, barometr, wysokościomierz, tętnomierz i kilka innych rzeczy przydatnych na wyprawie w Tatry, jak i podczas budowy domu.Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - aplikacje survival

Warto podkreślić, że telefon działa bardzo szybko. Nie ma żadnego przycinania, ekran reaguje momentalnie na dotyk. Również przy kilku aplikacjach uruchomionych w tle, nie czuć żadnych opóźnień. Procesor Helio 25 w połączeniu z 6GB RAM w pełni sprawdza się przy codziennym użytkowaniu.

Zdjęcia

Aparat Ulefona to aż 16 mpix z tyłu i 13 mpix przedni aparat. Biorąc pod uwagę charakter telefonu – parametry robią wrażenie. Ważne jest jednak jak zdjęcia wypadają w praktyce. Tutaj macie kilka przykładowych:

Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - przykładowe zdjęcie 1 Recenzja Ulefone Armor 2 - pancernego smartfona z Chin - przykładowe zdjęcie 4

Szału może nie robią, ale biorąc pod uwagę, że były robione przy konkretnym stężeniu warszawskiego smogu, uważam że są naprawdę przyzwoite. Aparat niewątpliwie wystarczy na potrzeby amatorskiej fotografii.

Należy ponadto wspomnieć o tym, że aparat ten wykonuje zdjęcia również pod wodą, czego raczej nie robią standardowe smartfony.

Ulefone Armor 2 vs Blackview BV8000 Pro

Ulefone Armor 2 jest drugim smartfonem „rugged”, który testowałem. Poprzedni Blackview BV8000 Pro oceniłem bardzo wysoko (recenzja tutaj). Jak zatem w tym starciu wypada Ulefone Armor 2? Oba telefony mają dużo wspólnego, poza tym że walczą o ten sam segment rynku. Przede wszystkim mają bardzo zbliżoną cenę. Tym samym trudno jest zastosować wobec któregoś z nich taryfę ulgową.

Zacznijmy może od wyglądu: Ulefone Armor 2 jest nieco większy, sprawia wrażenie twardszego i jednocześnie bardziej topornego. Blackview jest natomiast nieco zgrabniejszy i bardziej przypomina tradycyjne smartfony. Czy jest to przewaga Blackview? Niekoniecznie. Trzeba pamiętać, że telefony te adresowane są do męskiego grona, któremu zależy na sprzęcie niezniszczalnym. Większe rozmiary mogą być też atutem dla osób starszych, które nie lubią małych ekranów, małych przycisków itp.

telefon - recenzja Blackview BV8000 Pro

Przewagą Blackview są natomiast multimedia. Oba wyświetlacze mają rozdzielczość Full HD, ale mam wrażenie że filmy na Blackview wyglądają nieco lepiej. Również tylni aparat fotograficzny sprawia minimalnie lepsze wrażenie (chociaż oba mają 16 mpix). Blackview ma przede wszystkim ładniejsze kolory. Lepiej łapie również ostrość (zarówno aparat jak i kamera).

Jednak jeżeli przyjrzymy się pozostałym parametrom technicznym, przewagę zyskuje Ulefone. Ma bardziej pojemną baterię (aż 4700 mAh!) i nieco lepszy procesor. Powinien być zatem bardziej wydajny w użytkowaniu.

Ostatnia istotna różnica to gniazdko minijack (słuchawkowe), które mamy w Blackview, a którego nie znajdziemy w Ulefone. W przypadku tego drugiego, aby podłączyć słuchawki musimy skorzystać z dołączonej przejściówki, którą podłączamy do jedynego gniazda w telefonie, czyli USB typu C. Gniazdo te jest dodatkowo zabezpieczone gumową zatyczką, przez co telefon sprawia wrażenie bardziej odpornego na zalania, chociaż Blackview również zapewnia, że jego gniazdka są zabezpieczone przed zalaniem. Jeżeli już mowa o słuchawkach, to warto zwrócić uwagę, że Blackview dodaje takowe w zestawie, czego nie oferuje Ulefone. Ulefone natomiast dołączył miły gratis w postaci firmowego pokrowca, który wydaje się być więcej warty niż standardowe słuchawki douszne.

Ulefone Armor 2 – podsumowanie

Ulefone Armor 2 to niewątpliwie czołówka dostępnych obecnie na rynku telefonów-twardzieli dla twardzieli. Nie każdemu przypadnie do gustu taki sprzęt, ale jeżeli zdecydujesz się na zakup smartfona „rugged” – Ulefone Armor 2 jest jednym z najlepszych wyborów. Jeżeli nie ufacie mi, może przekona Was Lewis z kanału Unbox Therapy (jeden z topowych recenzentów na świecie):

Faktycznie można powiedzieć, że jest to telefon dla superbohaterów 🙂

Czy jest lepszy od konkurencyjnego Blackview? Niekoniecznie. W gruncie rzeczy jest bardzo podobny, a różni się tylko detalami. Decydując o wyborze myślę, że w pierwszej kolejności należy ocenić który z tych telefonów bardziej przypada nam do gustu wizualnie. Jeżeli to nie ma dla nas znaczenia, wtedy musimy wybrać pomiędzy nieco lepszym aparatem (Blackview), a nieco większą baterią (Armor 2). W każdym razie pamiętajmy że różnice będą niewielkie. Warto też zwrócić uwagę na promocje cenowe. Cenę Blackview sprawdzicie tutaj. Armor 2 na Gearbeście niestety został wykupiony do ostatniej sztuki, dlatego obecnie najszybciej znajdziecie go na Aliexpress. Pamiętajcie jednak, aby sprawdzić czy konkretny sprzedawca wysyła swoje telefony z Unii Europejskiej. W przeciwnym razie możecie być zmuszeni do dodatkowych opłat związanych z podatkiem VAT. Tutaj przeczytacie więcej o cle i podatku VAT przy zakupach z Chin.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.