Chiński robot odkurzający – recenzja odkurzacza iLife V5s

Roboty sprzątające stały się ostatnio bardzo popularne głównie dzięki firmie iRobot i odkurzaczom Roomba. Niestety ich ceny są ciągle bardzo wygórowane i niewiele osób jest skłonnych nabyć sprzęt tego typu za kilka tysięcy złotych. Ciekawą alternatywą jest jednak chińska firma iLife oferująca konkurencyjne roboty za znacznie mniejsze pieniądze. Postanowiłem przetestować jeden z modeli tego producenta i ocenić opłacalność jego zakupu.

Odkurzacz iLife V5s – tani robot odkurzający z Chin

Recenzja iLife V5S

iLife ma w swojej ofercie kilka modeli odkurzaczy różniących się od siebie funkcjami, jak również ceną. Osobiście zdecydowałem się na model V5s, który miał bardzo dobre recenzje. Porównanie wszystkich modeli robotów iLife znajdziecie tutaj.

Zamówienie zrobiłem korzystając ze świetnej ceny na Aliexpress.com dzięki czemu sprzęt kosztował mnie razem z przesyłką zaledwie $139.

 

Szybka przesyłka bez cła i VAT

Poza rewelacyjną ceną, do zakupu zachęciła mnie informacja na Ali, że odkurzacze wysyłane są z Hiszpanii, a nie bezpośrednio z Chin. Dlaczego jest to świetna informacja? Głównie dlatego, że dzięki temu nie ma najmniejszego ryzyka, że nasza przesyłka zostanie zatrzymana przez służby celne. Poza tym przyjdzie znacznie szybciej niż paczka z Chin. Tak też było i tym razem. Kurier przyniósł robota już po tygodniu od złożenia zamówienia!

Jako ciekawostkę dodam, że z wypowiedzi różnych osób wynika, że odkurzacze przychodzą często z Hiszpanii, nawet pomimo wybrania wysyłki z Chin (prawdopodobnie iLife ma jakąś hiszpańską hurtownię).

Unboxing robota

Pierwsze pozytywne zaskoczenie to samo pudełko. Opakowania produktów z Chin z reguły nie wyglądają zbyt estetycznie, zwłaszcza w starciu z drogimi konkurentami zachodnich marek. Nie tym razem. Robota otrzymujemy w naprawdę eleganckim pudełku:

Robot Odkurzający iLife v5s - pudełko

Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli zawartości pudełka:

Znajdujemy w nim:

  • robota
  • pojemnik na wodę
  • zapasowe zmiotki
  • zapasowa ścierka do mopa
  • mocowanie do mopa z zamontowaną ścierką
  • 2 zapasowe filtry HEPA
  • pilot
  • baterie do pilota (niby drobiazg, ale jest to pozytywne zaskoczenie bo obecnie nawet renomowane firmy AGD nie dają baterii w zestawie)
  • ładowarkę
  • zmiotkę
  • instrukcję obsługi
  • ponadto w robocie znajduje się zainstalowany już pojemnik na kurz z włożonym filtrem HEPA

Robot Odkurzający iLife v5s - zawartość pudełka

Zestaw wydaje się kompletny i prosty w obsłudze. Czym prędzej postanowiłem go więc podłączyć i sprawdzić.

 

Jak działa iLife V5s?

Uruchomienie urządzenia jest dziecinnie proste. Zaczynamy od ładowarki, która jest swojego rodzaju „bazą” robota. Ważne jest aby ładowarka nie była niczym zastawiona i aby robot miał do niej swobodny dostęp. Producent oczekuje, że będą to 2 metry przestrzeni w boki jak i od frontu, ale z praktyki mogę Wam powiedzieć, że nie jest to niezbędne. Najważniejsze, aby robot był w stanie znaleźć swoją bazę. Im bardziej będzie schowana tym dłużej będzie jej szukał po całym mieszkaniu.

Robot Odkurzający iLife v5s - po podłączeniu do bazy
Robot Odkurzający iLife v5s – po podłączeniu do bazy

Jeżeli mamy już ustawioną bazę możemy położyć obok niej robota tak aby dotykał podwoziem jej styków i włączyć go naciskając przycisk z boku. Jeżeli wszystko działa poprawnie – na robocie zaczną mrugać lampki – oznacza to, że ładuje się, zgasną jak będzie w pełni naładowany.

Aby rozpocząć odkurzanie wkładamy baterie do pilota i klikamy na nim dwukrotnie przycisk „CLEAN”.

I w zasadzie to by było na tyle. Reszta pracy związanej z odkurzaniem należy już do naszego małego pomocnika, który zacznie odkurzać.

Kiedy uzna, że objechał już wszystko, bądź też kiedy wyczuje, że kończy mu się bateria, zacznie sam szukać powrotu do bazy. W razie potrzeby możemy też przerwać mu odkurzanie i nakazać wrócić za pomocą przycisku na pilocie.

Na pilocie mamy ponadto do wyboru 2 specjalne opcje odkurzania: możemy polecić robotowi aby przejechał krawędzie pomieszczenia, albo polecić mu aby nie jeździł po całym mieszkaniu, tylko odkurzał okolicę, z której startuje kręcąc coraz większe pętelki.

Możemy również zaprogramować go, aby samodzielnie rozpoczął odkurzanie o dowolnej godzinie.

Jest też przycisk „MAX”, którym zwiększymy moc odkurzania (tylko kiedy jest naładowany na min. 80%).

Wszystko jest bardzo intuicyjne i proste w obsłudze.

Bałagan i straty materialne zamiast porządku

Rzeczywistość niestety nie jest taka piękna, jak można by początkowo sądzić. Robot sprzątający ma niestety swoje wady. Jeżeli zbyt pochopnie uruchomimy go i zostawimy samego sobie, możemy tego żałować!

iLife V5s jest cudownym urządzeniem, które może ułatwić nam życie, ale niestety jest to tylko urządzenie i niestety nie zastąpi całkowicie człowieka w odkurzaniu.

Robot niestety nie myśli racjonalnie i nie potrafi odpowiednio reagować na nieprzewidziane sytuacje. Działa natomiast według określonego schematu, który został mu zaprogramowany.

Schemat ten można sprowadzić do dwóch prostych poleceń: wjedź gdzie tylko możesz i wciągnij wszystko co jesteś w stanie.

Niestety realizacja powyższych poleceń grozi nam tym, że robot wjedzie tam gdzie nie chcemy i wciągnie to czego nie chcemy.

Aby tego uniknąć, przed „usamodzielnieniem” robota powinniśmy odpowiednio przygotować nasze mieszkanie.

Przede wszystkim sprzątnijmy z podłogi wszystkie rzeczy, których nie chcemy stracić lub nie chcemy aby robot za nie pociągnął. Mam tu na myśli między innymi kable (również te nisko wiszące), gdyż robot może nie tylko wessać je, co pociągnąć za nie i np. zrzucić to co jest do nich podłączone. Trzeba tez zwrócić uwagę na buty. Same w sobie nie stanowią kłopotu dla robota (może je ewentualnie trochę poprzestawiać) ale sporym zagrożeniem bywają już sznurówki. robot lubi je wciągać i ciągnąć za sobą cały but.

Nie stawiajmy też na ziemi większych przedmiotów, które robot mógłby łatwo przewrócić. Ma co prawda czujniki, które sprawiają że hamuje przed przeszkodą, ale i tak musi wszystkiego delikatnie dotknąć zderzakiem. Jeżeli coś będzie się lekko opierać o ścianę to jest ryzyko, że iLife to popchnie i przewróci.

Kolejnym problemem są różnego typu pochylnie na podłodze (np. stożkowe nogi stolików, albo różnego rodzaju rurki) na których robot potrafi się zawiesić. Jeżeli mamy takie meble w domu, musimy liczyć się z tym, że robot będzie na nie wjeżdżał i jeżeli okażą się dla niego zbyt strome lub zbyt wysokie – zawiśnie w powietrzu.

Robot Odkurzający iLife v5s - kłopot z przeszkodą

W takiej sytuacji robot będzie pracował w jednym miejscu, aż padnie mu bateria.

Tak, więc prawidłowe działanie robota wymaga od nas trochę przygotowań, ale dotyczą one nie tyle samego uruchomienia urządzenia co uprzątnięcia naszego mieszkania. Jeżeli już to zrobimy, możemy zapomnieć o dotychczasowym żmudnym odkurzaniu.

Jeszcze jedna ważna rzecz dotycząca bezpieczeństwa: jeżeli mamy w domu próg, albo schody – nie musimy obawiać się, o „zdrowie” naszego pomocnika. iLife V5s ma czujniki podłoża, które uniemożliwiają mu spadnięcie z progu. Innymi słowy robot wyczuwa zbliżającą się przepaść i z moich obserwacji wynika, że nie ma jeszcze myśli samobójczych 😉

Odkurzanie w praktyce

Pierwsze obserwacje pracującego robota mogą prowadzić do wniosku, że nie ma szans aby to urządzenie odkurzyło całe mieszkanie. Robot wydaje się jeździć zupełnie chaotycznie omijając niektóre miejsca, a jednocześnie przejeżdżając klika razy tą samą drogą. Jest to jednak wrażenie złudne i wynika tylko i wyłącznie z tego, że oczekujemy, że odkurzacz będzie odkurzał w ten sam sposób co my. Tymczasem robot ma zaprogramowane własne schematy jazdy, które z naszego ludzkiego punktu widzenia mogą wydawać się idiotyczne. W praktyce jednak, robot odkurzy wszystko jeżeli tylko będzie miał na to wystarczająco dużo czasu.

Wątpliwości może budzić również siła ssąca. Odkurzacz działa wyjątkowo cicho, w zasadzie nie przeszkadzając domownikom w codziennych czynnościach. Kiedy pracuje w drugim pokoju można już o nim zapomnieć. Czy zatem coś tak cichego wciąga cokolwiek? Tymczasem po kilkunastu minutach jazdy po wydawałoby się czystym mieszkaniu, robot miał już pełen pojemnik kurzu! Skuteczność odkurzania robi zatem wrażenie. Zapewne nie jest to to samo co siła ssąca tradycyjnych odkurzaczy, których prace słychać ulicę dalej, ale niewątpliwie radzi sobie z kurzem i innymi drobinami na podłodze.

Robot Odkurzający iLife v5s - pełny pojemnik

Czytałem wiele opinii o tym, że odkurzacze tego typu nadają się co najwyżej do zebrania rozsypanych ziarenek, natomiast nie zastąpią tradycyjnego odkurzacza. Moje obserwacje mówią co innego – robocik odkurza niemal równie dobrze co mój dotychczasowy odkurzacz, który wył niesamowicie i używając którego nie raz musiałem się napocić.

Zmywanie na mokro za pomocą iLife V5s

Poza tradycyjnym odkurzaniem, model iLife V5s ma opcję zmywania podłogi na mokro. Aby skorzystać z tej opcji, musimy nieco „zmodyfikować” naszego robota.

Najpierw montujemy mu na podwoziu mopa, z części które były w zestawie. Montuje się go całkiem łatwo, przypinając szmatkę na rzepy.

Następnie wlewamy wodę do pojemnika na wodę (znajduje się również w zestawie) i wkładamy go do robota zamiast pojemnika na kurz.

Nasz samodzielny mop jest już gotowy. Włączamy i wyłączamy go podobnie jak w przypadku odkurzania. Musimy jedynie pamiętać aby na koniec pracy wyjąć pojemnik z wodą, aby nie wylała się. Pojemnik działa na tej zasadzie, że stopniowo uwalnia wodę kropelka po kropelce, która spada na szmatkę. Zatem jeżeli zostawimy go na dłużej w jednym miejscu, możemy mieć kałużę w domu.

Efekty mopowania? Robot po prostu przejedzie mokrą szmatką po podłodze. Jeżeli ktoś ma w domu duże przestrzenie nadające się do zmywania na mokro to ma to sens. Jeżeli nie – opcja mopowania nam się raczej nie przyda. Szybciej i skuteczniej zrobimy to ręcznie, zwłaszcza jeżeli chcemy zmywać większe zabrudzenia. Nasz robocik w przypadku większych pokładów brudu będzie je niestety tylko rozmywał i pozostawi po sobie „kłaczki”:

Robot Odkurzający iLife v5s - kłaczki po mopowaniu

Podsumowanie robota odkurzającego iLife V5s

Plusy:

  • dobra jakość wykonania produktu – co prawda wyprodukowano go w Chinach, ale nie jest to przysłowiowa „chińszczyzna”
  • prosty w obsłudze – uruchomienie go, jak i dalsze korzystanie nie było wielką filozofią
  • skuteczny – dotrze wszędzie i całkiem dobrze wciąga kurz
  • oszczędza czas – on odkurza, my odpoczywamy
  • cichy – prawie wcale nie słychać jego pracy
  • cena – podobne odkurzacze konkurencji kosztują 2-3 razy więcej

Minusy:

  • wymaga odpowiedniego przygotowania mieszkania
  • nie ma tak dużej mocy ssącej jak tradycyjne odkurzacze
  • mały pojemnik na kurz – musimy go regularnie opróżniać
  • zmywanie na mokro nie działa w przypadku większych zabrudzeń

Podsumowując uważam jednak, że jest to jeden z moich najlepszych zakupów w ostatnim czasie.

Sprzęt kupiłem z czystej ciekawości zaintrygowany licznymi reklamami popularnej marki iRobot Roomba. Cena sprzętów tej firmy była dla mnie jednak zbyt wysoka (od tysiąca do ponad 4000 zł – tutaj porównasz na Ceneo). Postanowiłem zatem sprawdzić jak to działa na przykładzie znacznie tańszego odpowiednika z Chin. Okazało się, że za niewielkie pieniądze dostałem świetny produkt, który przerósł moje oczekiwania.

Od kilku dni odkurzanie, na które po prostu ciągle nie miałem czasu, przestało być problemem. Robot robi to za mnie i znacznie częściej niż robiłem to do tej pory. Dzięki temu w mieszkaniu jest znacznie mniej kurzu, a ja mam więcej wolnego czasu.

Żałuje tylko jednego: tego, że nie kupiłem ich więcej kiedy były w tak dobrej cenie. Pomyślałem sobie, że byłby to wspaniały prezent dla kilku bliskich osób. Jak tylko przetestowałem swój model i postanowiłem kupić kolejny egzemplarz okazało się, że cena skoczyła do 320 dolarów! Początkowo pomyślałem, że nie ma problemu, bo pewnie jest ich sporo u innych sprzedawców. Myliłem się – okazuje się, że nie wszystkie sklepy internetowe sprzedają te roboty, a na Ali robi to tylko oficjalny sklep iLife na Aliexpress. Nie mam pojęcia z czego to wynika, może nie wyrabiają się z produkcją bo noty na Ali mają świetne. Nie tylko ceny poszybowały w górę – niektóre modele kompletnie zniknęły ze sprzedaży na pewien czas. Kolejne modele trafiają do sprzedaży transzami w ograniczonej ilości.

Mała aktualizacja: zachęcony pozytywnymi wrażeniami z użytkowania swojego robota, z czasem postanowiłem zakupić kolejne modele: iLife A4 i iLife A6. Z czasem pojawiła się również nowa wersja iLife V5S – iLife V5S PRO.

Tym samym zapraszam do:

recenzji modelu iLife A4 oraz jego krótkiego porównania z V5S!

recenzji modelu iLife A6 – najnowszego i najnowocześniejszego modelu na daną chwilę

oraz do przeczytania porównania chińskich robotów odkurzających, w tym Xiaomi Mi Robota.

Wszystkie swoje roboty kupiłem w organizowanych cyklicznie promocjach. Tak więc, jeżeli planujecie zakup to polujcie na obniżki cen w sklepie iLife na aliexpress – co jakiś czas pojawiają się dobre oferty!

Można je również kupić na Allegro, ale nie polecam tych ofert – w większości przypadków zapłacicie dużo więcej za odkurzacze, które i tak zamawiane są w Chinach (niewykluczone że również na Aliexpress) dopiero w momencie, w którym złożycie zamówienie. Cwaniaki po prostu doliczają sobie opłatę za pośrednictwo bo wiedzą, że jeszcze nie każdy słyszał o chińskich sklepach internetowych, a jak słyszał to często boi się tam zamawiać.

Ponadto iLife swój sprzęt wysyła z europejskich hurtowni dlatego nie musimy obawiać się o VAT, jak również o czas dostawy.

Na dobre ceny odkurzaczy z firmy iLife można teraz trafić również na Gearbest.com, tak więc przed zakupem polecam porównać aktualne ceny. Kupując na GearBest koniecznie skorzystajcie z kuponów rabatowych dostępnych tutaj. Obecnie na iLife V5S Pro działa kod: ILIFEV5SPRO obniżający cenę o $20!

Nie wiesz który model iLife wybrać? A może zastanawiasz się nad Xiaomi Mi Robot? Koniecznie sprawdź: przekrojowe porównanie wszystkich najpopularniejszych chińskich robotów odkurzających.

 

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *