Targi IFA Berlin 2026 – najnowsze trendy w elektronice użytkowej i AGD
IFA w Berlinie to coroczne targi na których tysiące firm technologicznych prezentują swoje najnowsze wynalazki, które prędzej lub później mają trafić na półki sklepowe. Były roboty sprzątające, koszące, a nawet robiące pranie. Było jednak też sporo rozczarowań. Zapraszam do krótkiej relacji.
IFA 2026, czyli roboty rządzą światem

W tym roku targi IFA stały pod znakiem tańca: tańczyły roboty sprzątające, autonomiczne kosiarki i różnego rodzaju roboty mniej lub bardziej przypominające zwierzęta lub ludzi.

Te ostatnie częściej jednak stały bez ruchu, bo akurat nikt nimi z ukrycia nie sterował oszukując naiwnych zwiedzających… ale zacznijmy od początku.

Na tego typu imprezie pojawiłem się pierwszy raz i nie do końca wiedziałem czego się spodziewać. W praktyce było sporo rozczarowań, ale także sporo ciekawych sprzętów, które niewątpliwie już niebawem ułatwią życie wielu osób.

Sztuczna inteligencja prosto z Chin
Oto kilka moich najważniejszych wniosków z targów:
1. AI jest już wszędzie. Sztuczna inteligencja ma być już niebawem w kosiarkach, lodówkach, a nawet w kocich kuwetach. Producenci nie zawsze są w stanie wyjaśnić co ma robić i w jaki sposób ma nam służyć, ale ważne że jest i już produkt staje się bardziej innowacyjny.

2. Coraz więcej firm oferuje różnego rodzaju roboty, w tym roboty humanoidalne, które mają nas wyręczać w codziennych pracach. Na to jednak jeszcze długo poczekamy. Szczyt ich możliwości to wspomniane przeze mnie tańce lub podstawienie kubka pod ekspres do kawy. W praktyce wygląda to bardziej ślamazarnie niż spektakularnie.

3. Od dawna sporo mówimy o tym, że Europa i USA przegrywają walkę z Chinami w kwestii nowych technologii. Widząc to co się działo na IFA 2026 muszę jednak powiedzieć, że Europa i USA żadnej walki nie przegrywają. Już jest po walce. Chiny wygrały i to praktycznie w każdej kategorii od telewizorów, po pralki, a nawet samochody.

Nie znalazłem na targach nic szczególnie innowacyjnego, co nie byłoby z Chin. Chińskie firmy wygrywają już nie tylko ceną, czy też ilością oferowanych produktów. Coraz częściej ich sprzęty przeważają też jakością, a przede wszystkim innowacyjnością.

Hity IFA 2026
Na targach było można znaleźć dosłownie wszystko, ja skupiłem się jednak na urządzeniach, które już niebawem pomogą nam utrzymać porządek w domu i ogrodzie.

Roboty sprzątające
Wśród robotów sprzątających, po przejęciu iRobota, Chińscy producenci już praktycznie nie mają żadnej liczącej się konkurencji. Co więcej ich dominacja staje się z każdym rokiem coraz większa, a na rynku pojawia się coraz więcej marek z tego kraju.

Światową marką numer jeden jest natomiast Roborock, który na targach pokazał kilka naprawdę świetnych sprzętów. Robota zgarniającego rozrzucone zabawki i skarpetki (Roborock Saros Z70) już od pewnego czasu możecie kupić.

Roborock Saros Rover to natomiast model, którego jeszcze nie znajdziecie w sklepach, ale który ma rozwiązać dwa powszechne problemy robotów sprzątających: jak jednym robotem posprzątać dwa piętra oraz jak robotem posprzątać schody. Bez wątpienia sporo osób już nie może się doczekać jego premiery.

Nowości, które wkrótce trafią na rynek
Znacznie szybciej do sprzedaży trafią za to dwa nowe modele Roborocka wyposażone w rolkę do mopowania podłogi.

Flagowy Roborock Saros 20 Flow Complete oraz bardziej budżetowy Roborock Qrevo Edge 2 Flow. Modele te oferują nie tylko ogromną siłę ssącą i perfekcyjną nawigację, znaną chociażby z modelu Saros 20, którego recenzję już teraz znajdziesz na naszym blogu (kliknij tutaj).

Wykorzystanie na bieżąco mytego wałka daje znacznie lepsze efekty mopowania, szczególnie jeżeli mamy do czynienia z rozlanymi płynami, które robot miałby zebrać.

Najnowsze modele z Flow w nazwie posiadają nie tylko pojemnik na czystą, ale również na brudną wodę. Roborock pomyślał też o ochronie dywanów przed zamoczeniem. Robot automatycznie wysuwa nad dywanami osłonę na mopa.

Problemem modeli „rolkowych” innych marek jest wysokość. Z reguły są znacznie wyższe i mogą mieć problem z wjazdem pod meble. Natomiast najnowsze roboty Roborocka są znacznie zgrabniejsze i mają zaledwie 8,98 cm wysokości.
Planuję recenzję przynajmniej jednego z tych modeli, więc koniecznie śledźcie moje social media (YouTube, Facebook, Instagram), aby nie przegapić tego testu.
Jak prototypy próbują rozwiązać problemy ze sprzątaniem

Kolejny duży gracz na rynku, czyli Dreame również próbuje rozwiązać problem wchodzenia, a w tym wypadku raczej wjeżdżania na schody. Niestety widzę w tym wypadku dwa problemy: rozwiązanie od Dreame wymaga zakupu 2 osobnych urządzeń, czyli na to samo wyjdzie jeżeli kupimy 2 roboty: po jednym na każde piętro. Drugi problem jest taki, że schody dalej wymagają ręcznego sprzątania.

Póki co bardziej sensownym wyborem pozostaje zakup modelu Dreame X60 Pro Ultra, którego recenzja również niebawem ukaże się na BezPrzepłacania.pl. Kolejny ciekawy robot sprzątający, który miał swoją premierę na IFA 2026 to DJI Romo 2.

Jego poprzednika recenzowaliśmy i zrobił na nas ogromne wrażenie, ale miał jedna wadę. Nie był w stanie odpiąć w stacji obrotowych mopów. Tym samym średnio się sprawdzał w domach z dywanami, szczególnie takimi z długim włosiem. Spodziewałem się, że w nowej wersji ten problem będzie rozwiązany, ale niestety się myliłem.

Nowy robot sprzątający od DJI w dalszym ciągu nadaje się głównie do sprzątania twardych powierzchni. To co ulepszono to przede wszystkim lepsze docieranie do krawędzi i trudno dostępnych miejsc, a także znacznie sprawniejsze pokonywanie progów, dzięki unoszącym się kołom.
Mniej udane wynalazki
Kończąc temat robotów sprzątających muszę jeszcze wspomnieć o sprzęcie, który już niebawem będą Wam wciskać różne internetowe akwizytorki.

Hizero stworzyło robota zamiatającego. Jego jedyną zaletą jest to, że jest cichy. Jest cichy gdyż nie ma żadnej siły ssącej. Sprzątanie polega tutaj tylko na przecieraniu podłogi mokrym wałkiem. Przedstawiciel Hizero próbował mnie przekonać, że robot ten nie zostawia śladów z wody, ale prezentacja jakoś mnie nie przekonała. Zapowiada się kolejny bubel podobny do ich mopa elektrycznego.
Odkurzacze mopujące

Jeżeli śledzisz BezPrzepłacania.pl to bez wątpienia dobrze wiesz, że lepszym wyborem jest zakup odkurzacza mopującego.

Ich ceny cały czas spadają, a na rynku pojawiają się coraz lepsze modele. Najnowszy Roborock F25 Ultra Steam drugiej generacji łączy w sobie najlepsze funkcje spotykane w różnych modelach. Ma siłę ssącą na poziomie aż 25 000 Pa, nacisk na podłogę 33 N i 450 obrotów wałka na minutę.

Do tego dochodzi funkcja mopowania gorącą wodą, jak również z wykorzystaniem pary. Odkurzacz generuje jej aż 2,5 raza więcej od poprzedniej wersji i możecie to zobaczyć gołym okiem.

Z innowacji warto wymienić też specjalne wysuwane ramię, którym sprzęt dociera do samej krawędzi. Dla wielu osób największym plusem będzie jednak bateria, która pozwala na pracę przez ok. 100 minut, a w trybie pary nawet pół godziny.

Odkurzaczy mopujących na IFA było mnóstwo i widać, że zaczyna je produkować coraz więcej firm. Jednak większość z tych marek w gruncie rzeczy w mniejszym lub większym stopniu powiela rozwiązania obecne już na rynku. To samo tyczy się robotów sprzątających, gdzie coraz trudniej się czymś wyróżnić. Niektórzy próbują chociaż kolorem.

Roboty koszące
Sporo ciekawych rozwiązań zaobserwowaliśmy wśród robotów koszących, które były jednym z hitów targów. Jeszcze niedawno tego typu kosiarki automatyczne sprawdzały się wyłącznie na niewielkich, nieskomplikowanych i przede wszystkim równych trawnikach.

Najnowsze modele to jednak prawdziwe centra dowodzenia na terenowych kołach. Wyposażone w mnóstwo kamer i czujników do omijania przeszkód i potrafiące pokonywać naprawdę trudny teren i wysokie przeszkody.

Jedną z największym bolączek robotów koszących jest w dalszym ciągu niedokładne koszenie krawędzi trawników, szczególnie przy ogrodzenia i rabatkach. Tym samym problem ten był niemalże motywem przewodnim wszystkich prezentacji najnowszych modeli.

Większość producentów oferuje już specjalne wysuwane ramiona lub dodatkowe boczne ostrza.

Niestety sporo z tych sprzętów to tylko modele koncepcyjne lub ciągle w fazie testów. Nie wiadomo tym samym, które z nich trafią ostatecznie do sprzedaży.

Najbardziej rozczarowała mnie informacja, że póki co nie kupimy robota MOVA, który tak pięknie tańczył i machał wachlarzem, a czekam na moment, kiedy tego typu roboty z mechanicznymi ramionami będą w stanie zebrać psie kupki z trawnika.

Pewnie jeszcze trochę poczekam, zwłaszcza, że mnóstwo sprzętów prezentowanych na IFA miało wprost oznaczenie, że nie będą dostępne w Europie.

Robot wyczyści też basen
Na targach mogliśmy zobaczyć też mnóstwo robotów do czyszczenia basenów. Również w tym segmencie rynku, pojawia się coraz większa konkurencja i coraz więcej firm prezentuje swoje modele.

Liderem rynku pragnie niebawem zostać Roborock, który zaprezentował na targach premierowy sprzęt pod nazwą RockAqua P1. Od konkurencji wyróżnia się m.in. umiejętnością czyszczenia powierzchni zanurzonych w wodzie o głębokości zaledwie 15 cm.

Model od MOVA, pod nazwą Rover Master wydał mi się natomiast nieco przerażający. W założeniach ma podawać drinki, ale i tak nieco przeraża.

Chyba jednak wolałbym aby nic takiego nie pływało ze mną w basenie.
Robotyka i sztuczna inteligencja wszędzie
Na targach zaprezentowano tak dużo nowinek technologicznych, że nie sposób zapoznać się z wszystkimi. Zaprezentowano nowości praktycznie w każdej dziedzinie, chociaż nie wszystko było równie spektakularne.

Ogólnie rzecz biorąc muszę powiedzieć, że rozwój niektórych kategorii urządzeń jest imponujący. Wszystkie te sprzęty już niebawem ułatwią nam życie.

Dowiedziałem się nawet kto mi poda szklankę wody na starość.

Były nawet drony zabierające ludzi. Ponoć już całkiem nieźle działają, niestety na targach można było je jedynie obejrzeć. Pojeździć można było co najwyżej na hulajnodze albo rowerze elektrycznym.

Zabawne jest jednak to, że w dobie tej całej nowoczesnej technologii przesiąkniętej AI, najwięcej frajdy dają rozrywki które znamy od lat.

Napisz w komentarzu, który z zaprezentowanych sprzętów przydałby Ci się w domu i dlaczego.
Materiał powstał przy współpracy z marką Roborock, bez wpływu na treść artykułu.








Opublikuj komentarz