Robot planetarny Götze & Jensen SB900K – recenzja i opinia po testach
Robot planetarny Götze & Jensen SB900K to jeden z bardziej rozbudowanych modeli na rynku, z aluminiowym korpusem, silnikiem 1600W, wbudowaną wagą, blenderem a nawet maszynką do mielenia. Do tego całym sprzętem sterujesz przez aplikację. Jak te funkcje sprawdzają się w praktyce? Oto co już wiemy po kilku tygodniach używania.
Co potrafi robot planetarny? Sprawdzamy nowy Götze & Jensen SB900K

Robot planetarny coraz częściej pojawia się w kuchniach jako sprzęt typu „wszystko w jednym”. To jedno urządzenie wyrobi ciężkie ciasto na chleb, ubije idealną pianę, zmieli mięso i zrobi koktajl. Brzmi dobrze, ale jak działa w praktyce?
Przez ostatnie kilka tygodni testowaliśmy robota planetarnego SB900K od Götze & Jensen, żeby sprawdzić czy ten sprzęt naprawdę odciąża w kuchni. Jak sobie radzi z cięższymi zadaniami, czy nie jest zbyt głośny i czy naprawdę zastąpi kilka innych urządzeń? Z tej recenzji dowiesz się m.in. jak wygląda jego obsługa, czyszczenie i codzienne użytkowanie.
Robota do testów dostarczył nam sklep Media Expert.
Tutaj możesz sprawdzić aktualną cenę robota SB900K od Götze & Jensen.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zacznijmy od pudełka.
Co znajdziesz w zestawie? Unboxing robota planetarnego Götze & Jensen SB900K
Lista akcesoriów
Robot jest spakowany w duże i ciężkie ale estetyczne pudło, więc dobrze sprawdzi się jako prezent. W środku poza samym robotem znajdują się:

- Misa o pojemności 5l;
- Zestaw trzech końcówek do mieszania: trzepaczka, hak do ciasta, mieszadło płaskie z silikonowym wykończeniem;
- Szklany blender kielichowy (1,5l);
- Maszynka do mielenia w tym 3 sitka o różnej grubości oczek;
- Popychacz;
- Nasadka masarska – do zrobienia domowych kiełbas i kabanosów;
- Nasadka do Kebbe – do przygotowywania tradycyjnych dań kuchni bliskowschodniej;
- Osłona misy;
- Instrukcja obsługi w języku polskim oraz karta gwarancyjna.

Dodajmy, że konstrukcja robota pozwala na dalszą rozbudowę zestawu, np. o dedykowaną nakładkę do makaronu, która ma być dostępna do kupienia oddzielnie.
Pierwsze wrażenie – jakość wykonania i materiały

Robot SB900K po wyjęciu z pudełka robi dobre pierwsze wrażenie. Czarna gładka obudowa odlewana z aluminium wygląda solidnie i nowocześnie. Urządzenie jest ciężkie, co daje też poczucie wysokiej jakości. Przycisk zwalniający głowicę dobrze działa, nie zacina się i pozwala na podniesienie korpusu bez użycia dużej siły. Duży ekran dotykowy umieszczony w podstawie wyróżnia go na tle konkurencji.

Materiały, z których wykonano sprzęt trzymają poziom: misa i końcówki miksera są ze stali nierdzewnej, blender ma szklany kielich. Z plastiku wykonano osłonę misy i nasadki do wędlin, co przy cenie urządzenia jest jedynym kompromisem jeśli chodzi o zawartość zestawu.

Specyfikacja Götze & Jensen SB900K: liczby, które mają znaczenie
Silnik bezszczotkowy 1600W

Götze & Jensen SB900K ma silnik bezszczotkowy o mocy 1600W i oferuje 12 poziomów obrotów. Dodajmy, że to nie jest moc szczytowa, tylko nominalna. W praktyce widać to następująco: robot nie traci obrotów i stabilnie jednostajnie pracuje nawet przy gęstym cieście. Sprawdzaliśmy to przy zagniataniu drożdżowego oraz chleba na zakwasie. Silniki bezszczotkowe są też w teorii trwalsze i cichsze od szczotkowych. Producent podaje poziom hałasu 55 dB, choć instrukcja papierowa dołączona do zestawu wskazuje na 75 dB. Wrócimy do tego przy testach.
Misa 5 litrów

Misa ma pojemność 5 litrów i jest wykonana ze stali nierdzewnej z wygodnym i stabilnym uchwytem. Przy okazji misy dodajmy, że jej wnętrze jest podświetlane przez lampkę umieszczoną w obudowie robota. To ostatnie brzmi jak gadżet, ale przy kontrolowaniu konsystencji ciasta naprawdę się przydaje. Wygodny uchwyt docenisz przy przenoszeniu pełnej misy z ciastem prosto do formy.
Wbudowana waga

W tym robocie ważysz składniki bezpośrednio w misie, z dokładnością do 1 grama. Waga ma zakres do 5 kg. Już teraz dodam, że to bardzo praktyczne, nie wymaga brudzenia dodatkowych miseczek. Przy częstym pieczeniu to jedna z tych funkcji, z których szybko nie rezygnujesz.
Aplikacja Setti+ i sterowanie robotem w praktyce
Ekran dotykowy, pokrętło fizyczne i aplikacja mobilna

SB900K obsługujesz na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 4,3″ w podstawie robota. Tu ustawisz tryb pracy, włączysz podświetlenie misy, sprawdzisz ustawienia i prześledzisz postępy pracy. Masz też dostęp do listy przepisów. Pod ekranem jest fizyczne pokrętło, którego wciśnięcie uruchamia i zatrzymuje tryb, a obracając je wygodnie zmienisz czas i prędkość obrotów bez klikania na ekranie.

Drugim sposobem obsługi jest aplikacja Setti+ na telefon. Robot łączy się z domowym WiFi i parujemy go z aplikacją. Co ważne możemy tu ustawić język polski. Znajdziesz w niej te same funkcje i tryby co na ekranie. Jednak tu dużo wygodniej przejrzysz i zorganizujesz przepisy, a nawet listy zakupów. Podczas moich testów baza liczy niecałe 30 przepisów, ale docelowo ma być rozbudowywana i będzie można dodawać własne receptury. Aplikacja przyda się też gdy chcesz sterować robotem z innego pomieszczenia, przykładowo, gdy gdy ciasto wymaga długiego wyrabiana, a Ty masz w tym czasie coś innego do zrobienia.
Wybór trybu pracy a programy automatyczne

Pracę robota ustawiasz wybierając odpowiedni tryb z listy. Pierwszy z nich, tzw. DIY, pozwala na ustawienie obrotów i czasu pracy, w zależności od potrzeb i używanych końcówek. Kolejne tryby to programy automatyczne. Tutaj ustawienia są już dobrane do określonych funkcji robota. Na liście znajdziesz m.in. tryby: blendera, maszynki do mielenia i wagi. Są też funkcje robota kuchennego i maszynki do makaronu. To oznacza, że robota można będzie w przyszłości rozbudować, choć w momencie naszych testów te akcesoria nie są jeszcze dostępne.

Po wejściu w konkretny program wybieramy czas i prędkość pracy. Na przykład, w trybie ubijania możemy ustawić obroty od 9 do 12, a maksymalny czas pracy to 20 minut. Zakres parametrów różni się w zależności od trybu.

Na liście programów automatycznych są też dwa dedykowane funkcji miksera (wyrabianie i mieszadło), które działają trochę inaczej. Tutaj na początku ustawiasz czas pracy i maksymalną prędkość do jakiej ma się rozkręcić robot. Sprzęt sam zwiększa obroty, aż osiągnie zadaną prędkość. Tutaj też są limity maksymalnych obrotów, jakie możemy wybrać w zależności od końcówki. Oto szczegóły:
– Program wyrabiania zaczyna się na poziomie 1 i co 30 sekund robot zwiększa prędkość o jeden stopień, aż do maksymalnego poziomu 5. Możesz też ustawić niższą górną prędkość, przy wyrabianiu ciasta drożdżowego poziomy 1-3 są wystarczające z mojego doświadczenia. Czas pracy można ustawić od 6 do 20 minut.

– Program mieszadło zaczyna się od poziomu 1. Już po 30 sekundach robot przechodzi na najwyższe obroty jakie zadamy. Maksymalnie prędkość tutaj to 12. Możesz ustawić czas pracy pomiędzy 1:30 a 5 minut.
Najdłuższy czas pracy robota w pojedynczej sesji (np. w trybie DIY) to 30 minut. W wybranych trybach dostępna jest też funkcja turbo. Ta opcja uruchamia najwyższe obroty na maksymalnie 30 sekund, wystarczy wcisnąć i przytrzymać wciśnięte pokrętło.
Przepis na ekranie krok po kroku – jak to działa?

Wybierasz przepis z listy: na ekranie lub w aplikacji. W tym momencie na wyświetlaczu robota pojawiają się instrukcje: lista składników, a potem kolejne etapy przygotowania. Przy każdym kroku wymagającym pracy robota na ekranie zobaczysz propozycję tempa obrotów i czasu już dopasowaną do przepisu. Jest tu też skrót do wagi, aby łatwiej dodać odpowiednią ilość składników bezpośrednio do misy. To bardzo ułatwia podążanie za przepisem.
Testy: jak Götze & Jensen SB900K radzi sobie w kuchni?
Zagniatanie ciasta drożdżowego i chleba
To najtrudniejszy test dla każdego robota planetarnego, bo zagniatanie gęstego, ciężkiego ciasta pokazuje czy silnik w robocie sobie radzi. Zakładamy hak w Götze & Jensen SB900K i uruchamiamy program zgodnie z przepisem (tryb DIY lub zagniatanie).

Ciasto na chleb na zakwasie oraz drożdżowe ciasto z mąki pełnoziarnistej wyrobił dokładnie. Wybrał mąkę ze ścianek misy, choć to akurat często zależy od proporcji w cieście, jego gęstości. Sprawdzałam też wyrabianie ciasta na pizzę z kilograma mąki. Tutaj też nie mam zastrzeżeń w porównaniu z moim starym blenderem, spisał się naprawdę dobrze. Co ważne, cały czas pracował jednostajnie, nie tracił obrotów i stabilnie stał na blacie, nie przesuwał się. Robot wyrabiający ciasto na najniższych obrotach hałasuje na poziomie około 60 dB.

Ciasto kruche – czy wybiera do suchej miski?
Przy cieście kruchym chodzi o to, żeby szybko połączyć składniki i nie wyrabiać za długo. Zwykle i tak wykańczam je ręcznie, zbierając kawałki z dna misy mojego robota. Tym razem było inaczej. Odważyłam składniki bezpośrednio w misie, założyłam mieszadło płaskie z silikonowym wykończeniem i uruchomiłam tryb DIY. Na początku za bardzo rozkręciłam obroty i misa zaczęła się wręcz lekko ruszać, ale robot cały czas stał stabilnie na blacie. Tutaj dodam, że pokrętło bardzo przydało się do regulowania tempa obrotów. Robot reaguje responsywnie, szybko i precyzyjnie zmienia prędkość obrotów.

Efekt końcowy naprawdę mnie zaskoczył. Wyprofilowane dno misy z wypustką w środku sprawiło, że mieszadło zebrało wszystko ze ścianek i dna. Z mieszadła zdjęłam gotowe, niemal uformowane ciasto. Takiego efektu nie uzyskałam nigdy z płaskim stalowym mieszadłem. Myślę, że to dzięki silikonowemu wykończeniu i kształtowi misy. Naprawdę dobrze się tu sprawdziły.
Ubijanie biszkoptu i śmietany
Do ubijania zakładamy trzepaczkę. Biszkopt i beza wymaga długiego napowietrzania masy jajecznej na wysokich obrotach i tu robot radzi sobie bardzo dobrze, nawet gdy składników na dnie misy jest niewiele. Najbardziej doceniam jednak podświetlenie wnętrza misy. Dużo łatwiej sprawdzić konsystencję masy, szczególnie wieczorem, gdy światło w kuchni nie jest najlepsze. To szczegół, który bardzo mi pomaga.
Maszynka do mielenia

Maszynkę montujemy w uchwycie na froncie robota. Cały montaż jest intuicyjny i zajmuje chwilę, a do wyboru mamy trzy sitka o różnej grubości oczek. Dzięki temu można dopasować grubość mielenia do konkretnego przepisu. Postanowiłam przetestować ją dość nietypowo i zrobiłam falafel.

Do tego potrzebowałam zmielić namoczoną przez noc ciecierzycę razem z cebulą pokrojoną w grube pióra. Maszynka poradziła sobie bardzo dobrze, drobno zmieliła produkty, i co ważne, przez cały czas pracy nie zapychała się. Dodawałam składniki porcjami. Po skończonej pracy bez problemu ją rozkręciłam, a późniejsze mycie również nie było kłopotliwe.

Blender nie tylko do koktajli
Szklany kielich 1,5l montuje się sprawnie na górze korpusu robota, a pokrywę da się zamknąć nawet jedną ręką. W plastikowej pokrywie jest zamykany otwór do dodawania składników podczas pracy, można też tutaj użyć popychacza w razie potrzeby, na przykład blendując pesto.

Zrobiłam koktajl ze szpinakiem i jabłkami, których wcześniej nie obrałam. Konsystencja wyszła kremowa, fragmenty skórek były wprawdzie widoczne, ale zupełnie niewyczuwalne podczas picia, a szpinak był rozdrobniony równomiernie.

Blender podczas pracy jest szczelny i stabilnie trzyma się podstawy, nie rusza się. Przy blendowaniu hałas jest większy niż przy mieszaniu ciasta, bliżej 80 dB. Dodam przy okazji, że tryb turbo dobrze sprawdza się do kruszenia lodu.
Łatwość czyszczenia SB900K

Obudowa robota jest gładka, bez szczelin i łączeń, co naprawdę ułatwia wycieranie po pracy. Jest matowa czarna, więc szybciej zbiera kurz i widać na niej tłuste odciski palców, ale to kwestia estetyki. Dobra wiadomość jest taka, że elementy wykonane ze stali nierdzewnej, można myć w zmywarce.
Zalety i wady – szczera ocena Götze & Jensen SB900K po kilku tygodniach
Zacznę od tego, co doceniam najbardziej po kilku tygodniach używania robota planetarnego Götze & Jensen SB900K. Wbudowana waga i podświetlenie misy to funkcje, które zmieniają pracę z robotem. Ważę składniki bezpośrednio w misie, bez dodatkowych naczyń, a podświetlenie pozwala na bieżąco kontrolować konsystencję masy. Mój dotychczasowy robot tego nie ma i dopiero teraz widzę, ile czasu można dzięki temu zaoszczędzić.

Tryby automatyczne to kolejna rzecz, którą zaliczę na duży plus. Włączam program, ustawiam czas i mogę zająć się czymś innym. Sterowanie przez ekran jest intuicyjne i wygodne, szybko się do niego przyzwyczaiłam. Do aplikacji sięgam rzadziej, ale przydaje się przy przeglądaniu przepisów.

Doceniam też jakość wykonania i przemyślaną konstrukcję. Robot jest ciężki, ale dobrze wyważony i łatwo go chwycić za podstawę. Jeśli potrzebujesz przestawić sprzęt, żeby z niego skorzystać, to docenisz ten fakt. Aluminiowy korpus, metalowe przekładnie i stalowe akcesoria są solidne nie tylko na pierwszy rzut oka i wyglądają na sprzęt, który długo posłuży.
Wady
Przede wszystkim jest to aplikacja, która wymaga dopracowania. Na moment moich testów baza przepisów liczyła tylko około 30 pozycji. Liczę zatem na aktualizacje i znaczne poszerzenie tej bazy. Kolejnym usprawnieniem będzie też możliwość dodania własnych przepisów. Ogólnie sam pomysł ma naprawdę duży potencjał, więc liczę że sprzęt będzie coraz lepszy z czasem.
Mam też wrażenie, że tłumaczenie przepisów, które są w bazie nie jest doskonałe. W niektórych pojawiają się odniesienia do akcesoriów, których w zestawie nie ma (na przykład misa Easy Warm). Mimo to przepisy się sprawdzają. Udało mi się z ich pomocą przejść do końca, za każdym razem z bardzo smacznym rezultatem.

Czarna obudowa wygląda elegancko, ale zbiera kurz i widać na niej tłuste odciski palców, do tego mam obawy, że ekran dotykowy z czasem może się rysować, więc myślę o zabezpieczeniu go folią ochronną.
Czy warto kupić robot planetarny Götze & Jensen SB900K w 2026?

Robot planetarny Götze & Jensen SB900K to moim zdaniem sprzęt dla miłośniczek i miłośników gotowania. Jeśli pieczesz regularnie i zależy Ci na trwałości, cichej pracy i wygodzie na co dzień, to SB900K jest dobrym wyborem, którego raczej nie pożałujesz. Cena tego robota moim zdaniem adekwatna do tego, co oferuje. To przemyślany nowoczesny sprzęt, który łączy w sobie trzy, a nawet cztery urządzenia, jeśli policzyć też wagę. SB900K naprawdę odciąża w kuchni.
Aktualną cenę i dostępność sprawdzisz tutaj:
A Ty co myślisz o tym robocie? A może masz dodatkowe pytania o robot planetarny Götze & Jensen SB900K? Zostaw komentarz niżej.
Jeśli chcesz zobaczyć ten model w akcji zajrzyj też na mój Instagram i Facebook, gdzie pokazuję więcej przebitek z codziennego używania testowanych sprzętów.









Jeden komentarz