Robot do mycia okien w praktyce: jak używać i uniknąć smug?
Jak skutecznie używać robota do mycia okien? Zebrałam moje kilkuletnie doświadczenia i próby z kilkoma robotami w formie tej krótkiej instrukcji. Jeśli zastanawiasz się nad robotem, albo masz robota do okien i chcesz poprawić efekty czyszczenia, sprawdź mój sposób.
Dlaczego zaczęłam używać robota do mycia okien?

Prawda jest dość prozaiczna, nie lubię myć okien. Z drugiej strony bardzo doceniam nasze duże okna, przez które mogę podziwiać naturę wokół, dlatego szukałam sposobu, żeby ułatwić sobie to zadanie. Zdradzę na wstępie, że się udało. Tak jak kiedyś myłam okna raz w roku, teraz myję je 1-2 razy na kwartał.

Robot właściwie zastąpił u mnie ręczne mycie szyb, nie okien. Uczciwie mówiąc, taki sprzęt całych okien nie umyje. Ramy i parapety zostają w mojej gestii – te i tak myję ręcznie. Dobrze sprawdza mi się też do sprzątania łazienki. Jeszcze jedno, żeby nie było tak cukierkowo, na początku nie byłam przekonana do takiego rozwiązania. Dopiero dopasowanie metody mycia pozwoliło mi wykorzystać potencjał robotów i teraz sięgam po nie bez zastanowienia.
Jak używać robota do mycia okien – mój sprawdzony sposób
Przygotowanie robota i szyby
Przejdźmy do konkretów. Robota przygotowuję zgodnie z instrukcją, przecieram mu też gąsienice, którymi będzie przecież dotykał szyby. Jeśli masz model z dyszami spryskującymi wtedy do zbiornika w środku wlewasz wodę. I tutaj jest najważniejszy punkt programu – woda. Zawsze do mycia szyb korzystam z czystej wody pozbawionej minerałów, dejonizowanej. Woda z kranu niestety nie da takiego efektu. Możesz użyć również dedykowanego detergentu do robotów. Pamiętaj, że do środka nie wlewamy klasycznych płynów do mycia okien.

Zaopatrz się też w dużą ilość czystych padów. To właśnie ilość szmatek jest ograniczająca w korzystaniu z robotów. Dlatego zawczasu warto poszukać zapasowych padów, które ułatwią Ci mycie okien za jednym razem.

Przygotowanie szyby to jest punkt opcjonalny, ale warto zwrócić uwagę na szyby na przykład po zimie, czy są bardzo brudne abo czy mają tłuste zabrudzenia. Robot (zwłaszcza gdy jest wyposażony tylko w wodę) może sobie nie radzić z dużą ilością brudu, a tłuste plamy będą się później pięknie błyszczały w słońcu. Co w takiej sytuacji? Jest kilka możliwości.
Dwa przejazdy robota: pierwszy – czyszczenie, drugi – polerowanie.

Ważne jest zrozumienie jak działa robot. Pierwszy przejazd po szybie służy do ściągania kurzu z szyby i czyszczenia. Drugi przejazd po zmianie pada na czysty służy do polerowania. Na tym etapie przyda się już mniejsza ilość wody, wtedy jest mniejsze ryzyko smug na szybach (ilość wody z reguły można dostosować pilotem lub w aplikacji).

Spryskanie szyby
Żeby zwiększyć skuteczność pracy robota (zabezpieczyć się przed smugami) i przyspieszyć mycie, możesz spryskać szybę mgiełką wody dejonizowanej z odrobiną octu albo nasączyć nią (i potem koniecznie dobrze odcisnąć) pady przed pierwszym przejazdem. W przypadku robota z obrotowymi padami wystarczy nasączyć ten, który przejeżdża po szybie pierwszy (u mnie to ten dolny), drugi pozostawiam suchy. Pamiętaj jednak, aby szyba i pady nie były zbyt mokra, inaczej robot może stracić przyczepność.
Mycie okien robotem bez smug – co naprawdę ma znaczenie

Z mojego doświadczenia największą różnicę robią:
- czyste pady – wyprane (ale jeśli pierzesz w pralce, nie dodawaj płynu do płukania, możesz zastąpić go octem);
- mało wody – nie nasączaj padów wodą (albo mocno je odciśnij przed założeniem), to może zmniejszyć przyczepność robota, a duża ilość wody w połączeniu z drobinkami kurzu może zostawić na szybie plamy i mazy (chyba, że jest to pierwszy przejazd i planujesz puścić robota ponownie);
- temperatura szyby – unikaj mycia bardzo nagrzanych szyb, latem w upalne dni dobrą porą na włączenie robota będzie poranek albo wieczór (inaczej na szybie będą tzw. „lalki”);
- bezpośrednie promienie słońca padające na szybę – wówczas zdecydowanie nie korzystam z robota.
Dodatkowa uwaga: Nie korzystamy z robota w deszczowe dni. Taką instrukcję przeczytasz też w dokumentacji robota. To może wpływać na jego przyczepność.
Najczęstsze problemy z robotem do mycia okien

Robot zostawia smugi
Co mogło pójść nie tak, jeśli po myciu widzisz na szybie smugi? Oto przyczyny, które widziałam u siebie:
- Brudny pad/rolki robota – jeśli kurzu i brudu na szybie jest za dużo, to po jednym przejeździe robot tylko to rozmaże. Następnym razem postaraj się dodać dodatkowy przejazd z czystą szmatką. Zdarzyło mi się, że gąsienice robota zostawiały ślady przy przesuwaniu się robota. Przetarcie ich wodą z octem pomogło.
- Detergent – używasz za dużo płynu, który zostaje na szybie. Pamiętaj że do robota używamy tylko dedykowanych detergentów, ewentualnie bardzo mocno rozcieńczonych. Spryskiwanie szyby płynem przed przejazdem robota niestety też kończy się smugami (próbowałam).
- Za dużo wody – jeśli szmatka/pad robota jest mocno nasączony to też zostawia ślad. Ten nie odparuje szybko i będzie później widoczny pod światło jako smuga.
- Tłuszcz na szybie – bywa wyzwaniem w myciu szyb robotem, bo rozcieranie go szmatką przez robota może powodować smugi. Jeśli jeszcze przed myciem widzę takie zabrudzenia (od palców dzieci, albo u mnie często widuję odbity na szybie nos psa), usuwam je wcześniej (odtłuszczam). Dodatkowo możesz namoczyć pierwszy pad w tej wodzie z octem (pamiętaj tylko o bardzo dobrym wyciśnięciu ściereczki).
Mycie okien robotem po zimie – dlaczego to trudniejszy przypadek
Po zimie na szybach jest dużo kurzu, śladów po deszczu, brudu i jeden przejazd robota szmatką z mikrofibry to zdecydowanie za mało. W niektórych instrukcjach znajdziesz informację, aby puścić robota na początek z suchymi padami, ale ja w przypadku brudnych okien mam zawsze obawy, że robot porysuje szyby. Dlatego przy pierwszym myciu w roku wkładam w mycie więcej wysiłku i szyby, na których jest dużo brudu najpierw myję/spłukuję wodą z odrobiną detergentu. Chodzi o to, żeby na mokro usunąć zabrudzenia. Zostawiam do wyschnięcia (nie przejmuję się plamami i zaciekami) i wtedy uruchamiam robota.

Druga opcja na oknach, do których mam trudny dostęp, albo nie są bardzo brudne (na przykład na osłoniętym tarasie. Włączam nawet trzy cykle mycia robotem, (każdorazowo pamiętając o zmianie pada/padów na czyste). Pierwszy przejazd z wilgotną szmatką, drugi standardowy, czasem dodaję trzeci przejazd z mniejszą ilością wody, jeśli widzę, że potrzebne jest dodatkowe polerowanie.
Rodzaje robotów do mycia okien – które działają najlepiej
Roboty prostokątne vs roboty z obrotowymi padami

Roboty prostokątne: myją po prostu szybciej, więc to dobra opcja jeśli nie masz cierpliwości, albo masz większe powierzchnie do umycia. Z reguły też (choć nie wszystkie) lepiej docierają i myją kąty, więc nie będzie trzeba ich poprawiać, co ma sens, żeby nie trzeba było sięgać w trudno dostępne miejsce na przykład na drabinie.
Roboty z okrągłymi padami lepiej moim zdaniem sprawdzają się do mocno zabrudzonych szyb. Na przykład po zimie, albo gdy masz okno ubrudzone ptasimi odchodami (to mój problem w sezonie lęgowym ptaków). Pady obracają się imitując ruchy ręki. Dzięki temu możesz liczyć na mocniejsze szorowanie. Tak, taki robot daje radę nawet z ptasimi zabrudzeniami. Pamiętaj tylko, żeby puścić robota przynajmniej dwa razy zmieniając pady.
Sprawdź mój artykuł, w którym dokładniej opisuję różnice między takimi robotami do okien.
Czy robot do mycia okien naprawdę się opłaca?
Z mojej perspektywy – tak. Używam robotów (mam dwa w użyciu) przy każdym myciu okien. Bardzo lubię to, że wiosną albo jesienią, gdy na dworze jest zimno, ten robot czyści szyby za mnie, ja tylko doglądam go ze środka i wychodzę aby wymienić szmatki. Najlepiej sprawdza się gdy korzysta się z niego regularnie – wtedy okna się tak mocno nie brudzą i czasem nawet jeden przejazd wystarcza, żeby odświeżyć okna. Ja nie lubię myć okien ręcznie, więc dla mnie to absolutny game changer.
Podsumowanie
Uważam, że robot może naprawdę odciążyć Cię w myciu szyb w domu, i nie tylko. Prawdę mówiąc wykorzystuję je również do czyszczenia kabiny prysznicowej i glazury na ścianach w łazience.

Trzeba jednak pamiętać, że to inny sposób sprzątania niż ten do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Ja włączam robota i w tym czasie zajmuję się innymi rzeczami, myję ramy, gotuję albo sprzątam w domu czy w ogrodzie. I pewnie, że ręcznie byłoby szybciej, ale jeśli uwzględnisz ilość energii jaką musisz poświęcić na mycie, to robot może być dobrą alternatywą.

Robot nie jest dla każdego. Jeśli lubisz myć okna, albo lubisz mieć coś szybko zrobione, to możesz się rozczarować. Mycie okien przez robota zajmuje czas. I trwa dłużej niż mycie ręczne. Za to oszczędza Twoją energię i uwagę. Jeszcze pytanie, które wraca: czy nie boję się zostawiać robota samego? Przez ostatnie dwa lata regularnego mycia okien robot spadł mi z okna raz (kiedy zapomniałam zmienić pad i ten był już mocno nasączony, zostawił dużo wody na oknie, w efekcie robot stracił przyczepność). Warto pamiętać o zamocowaniu linki asekuracyjnej.
Dziękuję za zapoznanie się z artykułem. Jeśli jesteś na etapie poszukiwania robota, sprawdź mój poradnik, jak wybrać taki sprzęt oraz ranking robotów do mycia okien. Zapraszam Cię też do śledzenia naszych profili na Facebooku i Instagramie, gdzie pokazujemy jak sprzęty takie jak roboty do okien (i nie tylko) sprawdzają się w praktyce w domu.









Jeden komentarz