Test Roborock Saros 20: czy to najlepszy robot sprzątający 2026?
Roborock Saros 20 to aktualnie jeden z najdroższych i najbardziej zaawansowanych robotów sprzątających na polskim rynku. Nawigacja bez wieży LiDAR, ogromna moc ssania, automatyczna stacja myjąca mopy w 100°C. Specyfikacja robi wrażenie na papierze, a jak wypada na co dzień? Przetestowałem go i mam kilka obserwacji, których nie znajdziesz w opisie producenta. Zapraszam do sprawdzenia mojej recenzji.
Nowy flagowy robot sprzątający od Roborocka
Masz w domu dywany z długim włosiem, meble z niskim prześwitem albo progi między pokojami? Większość robotów sprzątających prędzej czy później staje bezradna właśnie w takich miejscach. Roborock Saros 20 ma być odpowiedzią na te bolączki i to w wykonaniu flagowym, z ceną, która to potwierdza. Jednak czy jest to najlepszy robot sprzątający 2026 roku? Do tego jeszcze przejdziemy, choć specyfikacja świadczy mocno na jego korzyść.

Fenomenalna siła ssąca na poziomie aż 36 000 Pascali, perfekcyjne mopowanie z wykorzystaniem gorącej wody i mnóstwo innych atutów. Ale uwaga: konkurencja również nie próżnuje i oferuje coraz lepsze rozwiązania. Dlatego koniecznie sprawdź moją recenzję aby dowiedzieć się, czy jest to idealny robot dla Ciebie, czy też lepiej rozejrzeć się za czymś innym.

Sprzęt do testów otrzymałem od polskiego oddziału marki Roborock, ale możesz mieć pewność, że nie miał on wpływu na treść recenzji. Robota przetestowałem w podobny sposób jak testowałem ponad setkę innych modeli na BezPrzepłacania.pl.
Tutaj sprawdzisz aktualną cenę tego robota:
- oferta RTV Euro AGD
- oferta Media Expert
- oficjalny sklep Roborocka (zamawiając tutaj do końca maja, dostajecie akcesoria gratis!)
Na BezPrzepłacania.pl znajdziesz też stale aktualizowany ranking najlepszych robotów sprzątających, więc dowiesz się z niego jak Roborock Saros 20 wypada na tle konkurencji.
Z kolei w tym filmie na moim kanale YouTube możesz zobaczyć Sarosa 20 w akcji:
Zanim zajmiemy się najnowszym Sarosem, cofnijmy się nieco w czasie.
Roborock – marka, która nie zwalnia tempa
Roborock to marka która kilka lat temu zrewolucjonizowała rynek robotów sprzątających.

Ich sprzęty rywalizowały głównie z iRobot Roomba i już na starcie moim zdaniem wygrywały zastosowaniem laserowej nawigacji w swoich sprzętach. Wygrywały też rewelacyjną wręcz ceną.

Od tego czasu przetestowałem kilkanaście kolejnych modeli i za każdym razem zachwycały mnie nowymi możliwościami. Regularnie trafiały też na pierwsze mojego rankingu robotów sprzątających.
Co potrafi Saros 20, czego nie mógł poprzednik?
Natomiast niecały rok temu na moje testy trafił Roborock Saros 10, który niestety bardzo mnie rozczarował.

Co prawda teoretycznie był to model znacznie lepszy od starszych robotów Roborocka, ale wobec coraz mocniejszej konkurencji wypadał już bardzo przeciętnie.

Średnio się sprawdzał chociażby system mopowania ze szmatką wprowadzaną w drgania soniczne. Nowa seria Saros 20 też oferuje ten rodzaj mopa, ale tylko w wersji Saros 20 Sonic. Natomiast model Saros 20 który trafił na nasze testy ma rozwiązania przypominające te występujące poprzednio w modelu Saros 10R, w tym dwa obrotowe pady, które powinny sprawdzić się lepiej, ale do tego jeszcze za chwilkę dojdziemy.
Roborock Saros 20 – co znajdziesz w zestawie?

Robot przychodzi zapakowany w dość duże pudełko. W środku znajdziesz podstawowy zestaw niezbędny do uruchomienia robota i rozpoczęcia sprzątania.

Poza robotem i stacją dokującą, w pudełku jest zestaw nakładek mopujących oraz worek na kurz już zamontowany w stacji.
Budowa, wymiary i nawigacja – co zmienił Roborock?
Zacznijmy od kilku informacji technicznych. Robot ma ok. 35 cm średnicy co jest wymiarem typowym dla tego typu sprzętów, ale jest zdecydowanie niższy od większości konkurentów. Ma niecałe 8 cm wysokości, dzięki czemu wjedzie pod większą ilość mebli.

Robot jest niższy, gdyż nie mamy tutaj charakterystycznej wieży z laserem, znanej również ze starszych modeli Roborocka. Nie oznacza to jednak, że Saros 20 nie ma systemu precyzyjnej nawigacji. Sprzęt korzysta z innowacyjnego systemu StarSight 2.0, który pozwala na bezbłędną lokalizację i mapowanie również w trudno dostępnych miejscach.

Odwiecznym problemem robotów sprzątających jest radzenie sobie z sierścią i włosami. Dlatego ogromne znacznie ma konstrukcja zarówno szczotek głównych, jak i bocznej zmiotki.

Tutaj w obu przypadkach zastosowano system zapobiegający zaplątywaniu się włosów i sierści. Sprawdziłem to w praktyce.

Wielofunkcyjna stacja dokująca – co nowego?
Roborock Saros 20 to sprzęt zapewniający ogromną wygodę w sprzątaniu i przede wszystkim ma za zadanie zaoszczędzić nam czas marnowany na sprzątanie. Niebagatelną rolę odgrywa w tym nowa stacja Rock Dock, która opróżnia robota z zebranego kurzu, ale też myje i suszy mopy, a także sama uzupełnia w robocie wodę do mopowania.

Możemy również korzystać z detergentu, który stacja sama dozuje. Po naszej stronie pozostaje więc tylko wylewanie brudnej wody i uzupełnianie czystej.

Saros 20 – sterowanie robotem w aplikacji
Nasza rola to oczywiście również prawidłowe skonfigurowanie robota w aplikacji na smartfony. Apka Roborock jest bardzo rozbudowana ale jednocześnie czytelna i prosta w obsłudze.

Podpowie nam krok po kroku jak sparować robota i zrobić pierwszą mapę. Samo mapowanie też jest bardzo proste i szybkie. W pamięci możemy stworzyć nawet 4 osobne mapy, oddzielnie na każde piętro.

Jeżeli mieliście już styczność z poprzednimi modelami lub robotami konkurencji to mogę powiedzieć, że Saros 20 ma prawdopodobnie wszystkie funkcje tamtych modeli plus poro nowinek.

Przede wszystkim możemy tutaj zapisać indywidualnie dla każdego pokoju inny sposób sprzątania. Na mapę możemy nanosić meble, wybrać rodzaj podłoża i strefy zakazane dla robota.
Roborock Saros 20 w praktyce – jak sprząta ten robot?
Rekordowa moc ssąca

Przejdźmy jednak do właściwych testów. Roborock Saros 20 ma rekordową moc ssania na poziomie aż 36 000 Pa. Coś niesamowitego, bo na rynku dalej znajdziemy modele o mocy rzędu 2 tysięcy Pascali.

Musicie jednak wiedzieć, że ta potężna moc ssąca nie jest aż tak bardzo dostrzegalna jakby można było sądzić. Robot faktycznie odkurza wszystko niezwykle skutecznie, ale to nie jest tak, że 10 razy większa moc daje nam tutaj 10 razy lepsze efekty. Powiedziałbym raczej, że model ten po jednym przejeździe osiąga efekt, dla którego starsze wersje wymagały 2 lub 3 przejazdów.
Innowacyjne koła i sposób poruszania się

Pewną nowością względem starszych sprzętów są koła umożliwiające unoszenie się sprzętu w razie potrzeby. Przydaje się to do pokonywania progów, ale również do wjazdu na dywany z wysokim włosiem.

I tutaj robot ten pozytywnie mnie zaskoczył bo świetnie radzi sobie z odkurzaniem dywanów, co obok zbierania sierści i włosów zawszę było bolączką autonomicznych odkurzaczy. Mam psa gubiącego ogromne ilości kłaków, więc nie jest to dla mnie problem tylko teoretyczny.

Odkurzanie sierści i włosów
Tymczasem Saros 20 świetnie radzi sobie nie tylko z sierścią ale i z długimi włosami, nawet wbitymi w dywan. Co bardzo ważne, włosy te nie zbierają się na szczotkach.

Oczywiście i tak przy psie warto co jakiś czas do nich zajrzeć i sprawdzić czy nie wymagają wyczyszczenia, ale porównując to z innymi modelami muszę przyznać, że Roborock radzi sobie świetnie.
Funkcja mopowania podłóg

A co z mopowaniem? Tutaj również muszę zacząć od tego jak sprzęt radzi sobie w domach z dywanami.

W aplikacji możemy ustawić jak robot ma się na nich zachowywać. Saros 20 może je omijać, ignorować lub podnosić nad nimi mopa.

W razie potrzeby może też samodzielnie odpiąć mopy w stacji. Jest to ogromny atut w sytuacji kiedy mamy dywany z długim włosiem i samo podniesienie mopów niewiele by dało.

W takim scenariuszu robot najpierw odkurzy dywany zostawiając mopy w stacji, a następnie po nie wróci, aby zmopować twarde powierzchnie.

Stacja Rock Dock przed startem mopowania dokładnie umyje nakładki i to z wykorzystaniem gorącej wody podgrzanej nawet do 100°C. Temperaturę mycia mopów możemy regulować lub zostawić w tym zakresie autonomię robotowi.

Podobnie jest z poziomem nawilżenia szmatki mopa. Mamy tutaj ogromny zakres regulacji sposobu sprzątania. Również mocy ssącej, czy też intensywności sprzątania danej powierzchni. Możesz oczywiście wybrać czy dane miejsca mają być tylko odkurzane, tylko mopowane, odkurzane i mopowane jednocześnie, a także najpierw odkurzane a potem automatycznie mopowane.
Sprzątanie w kątach i przy krawędziach
Ogromnym plusem Sarosa 20 jest dokładne docieranie do krawędzi. Zarówno szczotka boczna, jak i jeden z mopów wysuwają się poza obrys robota. W ten sposób znacznie zmniejszamy obszar, gdzie nie robot nie jest w stanie dotrzeć.

Odnośnie samego mopowania muszę być z Tobą szczery, że wszyscy recenzenci pokazujący Wam jak roboty tego typu sprzątają rozlaną zupę czy też spaghetti, najzwyczajniej oszukują Cię. Ten robot jak najbardziej jest w stanie zmyć takie plamy, ale absolutnie nawet tego nie próbuj. Po pierwsze rozmażesz tego typu zanieczyszczenia po podłodze, po drugie robot będzie po takim mopowaniu cały brudny, a być może nawet uszkodzony.

Krótko mówiąc taki sprzęt nie służy do zbierania rozlanych płynów. Od tego są odkurzacze mopujące. Roborock również posiada takowe w ofercie, a recenzja ich flagowego sprzętu już niebawem pojawi się na moim blogu i kanale YouTube.

Roborock Saros 20 rewelacyjnie nadaje się natomiast do odświeżenia podłogi i zmycia drobniejszych zaschniętych plam. Po powrocie robota na swoje miejsce, stacja dokładnie umyje mopy w gorącej wodzie, a następnie wysuszy gorącym powietrzem o temperaturze sięgającej 55°C. W praktyce mopy są idealnie czyste i suche po mniej więcej 3 godzinach.

Jak głośny jest Roborock Saros 20?
Sam proces mycia i suszenia jest cichutki i nie powinien nikomu przeszkadzać. Głośne jest jedynie opróżnianie pojemnika na kurz, ale te trwa tylko kilka sekund. Możesz też regulować kiedy robot ma opróżniać pojemnik i np. wyłączyć tę funkcję w określonych godzinach.

Jeżeli chodzi o samą głośność robota w trakcie odkurzania to ta zależy od ustawionej mocy. Zakres jest tutaj całkiem spory od ok. 60 do nawet 70 dB, ale biorąc pod uwagę ogromną moc ssącą tego sprzęty, nie ma co narzekać.
Jak działa nawigacja w Roborock Saros 20?
Na sprawne odkurzanie wpływ ma nie tylko moc ssąca, ale również sposób nawigacji i rozpoznawania przeszkód.

Kamery umieszczone na zderzaku korzystające ze sztucznej inteligencji mają za zadanie nie tylko dostrzec przeszkodę, ale również rozpoznać jakiego rodzaju jest to obiekt i dostosować do tego sposób jazdy robota. W teorii Saros 20 rozróżnia ponad 300 rodzajów obiektów o szerokości 2 cm i wysokości 2 cm.

Sprzęt poddałem kilku testom o różnym poziomie trudności i muszę powiedzieć że wypadł nie najgorzej. Czasami zdarzały się drobne wpadki, ale trzeba pamiętać, ze oprogramowanie tych robotów jest cały czas rozwijane i aktualizowane. W porównaniu do kilku podobnych modeli konkurencji zauważyłem, że trochę inaczej zachowywał się chociażby omijając imitację psich odchodów. Zachowywał znacznie większy dystans po zidentyfikowaniu takiego obiektu.

Niebawem na blogu pokażę również porównanie kilku najnowszych modeli, abyście mogli dostrzec różnice w zachowaniu. Kamera RGB umieszczona na zderzaku służy nie tylko do identyfikacji przeszkód, ale może być wykorzystana również jako mobilny monitoring domu. Z poziomu aplikacji możemy w czasie rzeczywistym podejrzeć co widzi aktualnie nasz robot. Możemy nawet w razie potrzeby porozmawiać z naszymi domownikami za pośrednictwem robota.

Mi w praktyce funkcja ta przydaje się do sprawdzenia, czy nic nie wpadło pod łóżko oraz do podejrzenia co robi mój pies. Możemy nawet kazać robotowi poszukać naszego zwierzaka.

Jak widzisz Roborock Saros 20 ma ogromną ilość funkcji i mógłbym o tym sprzęcie mówić jeszcze długo. W moim odczuciu Roborock tym sprzętem potwierdza, że zalicza się do czołówki producentów robotów sprzątających i dalej jest w stanie podnosić wyżej poprzeczkę konkurencji.

Zachwyca ogromną siłą ssącą, porządnym mopowaniem i świetną nawigacją. Ma praktycznie wszystkie niezbędne funkcje jakie możemy obecnie spotkać w sprzętach tego typu.
Roborock Saros 20 – czy warto kupić?
Wróćmy do tytułowego pytania: czy jest to najlepszy robot sprzątający w 2026 roku? To już zależy. Zależy przede wszystkim od tego czego oczekujesz od urządzenia tego typu i jakie masz podłogi.

Na rynku coraz częściej pojawiają się roboty oferujące nieco inny system mopowania, zapewniający stałe mycie rolki z mopem w trakcie mopowania. Tego typu mycie podłóg może być lepsze, ale średnio sprawdza się w domach z dywanami, bo takowych mopów nie da się odpiąć. Oferują też z reguły znacznie mniejszą moc ssącą i gorzej radzą sobie z pokonywaniem progów.

Tymczasem Roborock Saros 20 oferuje nie tylko ogromną moc i rewelacyjną skuteczność odkurzania, ale również potrafi odpiąć mopy zostawiając je w stacji. Tym samym najlepiej sprawdzi się w domach gdzie są zarówno twarde powierzchnie, jak i dywany.

Roborock Saros 20 trafia obecnie na czoło mojego stale aktualizowanego rankingu.
Tutaj sprawdzisz aktualną cenę tego robota:
- oferta Media Expert
- oferta RTV Euro AGD
- oficjalny sklep Roborocka (zamawiając tutaj do końca maja, dostajecie akcesoria gratis!)
Dajcie też znać w komentarzu co myślisz o tym sprzęcie i czy ten artykuł był choć trochę pomocny w wyborze, będzie mi bardzo miło.









Opublikuj komentarz