Mopowanie z parą czy gorącą wodą? TEST Tineco vs Dreame
Odkurzacz mopujący z funkcją pary czy z gorącą wodą? Która technologia sprawdzi się lepiej w codziennym sprzątaniu? Przetestowaliśmy i porównaliśmy dwa topowe odkurzacze mopujące: Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus oraz Dreame H15 Pro Heat. Sprawdź nasz test, czym różnią się w praktyce i który będzie lepszym wyborem.
Odkurzacz mopujący z funkcją pary czy z gorącą wodą – który lepszy?
Nowość od Tineco, czyli Floor One S7 Stretch Steam Plus oferuje tryb mycia podłogi z wykorzystaniem pary wodnej o temperaturze aż 160°C! Model od Dreame – H15 Pro Heat (wersja EU) wyróżnia się natomiast trybem mycia podłogi z wykorzystaniem wody podgrzanej aż do 85 stopni. Która metoda sprawdza się lepiej? Oba urządzenia poddaliśmy wielu trudnym testom, aby przekonać się jak radzą sobie z różnymi plamami. Rezultaty tych testów mogą Cię zaskoczyć, więc warto je poznać przed zakupem.

Od razu mogę Ci zdradzić, że oba urządzenia trafiły na listę stale aktualizowanego rankingu najlepszych odkurzaczy mopujących. Zestawienie znajdziesz tutaj.
Tu zostawiam linki do aktualnych ofert na te odkurzacze:
Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus
Film z tych testów jest na moim kanale YouTube:
Kupujesz odkurzacz mopujący – co otrzymasz w zestawie?
Na początku sprawdźmy co otrzymujemy w obu zestawach. Na zdjęciu niżej zobacz zestaw Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus.

To jest zestaw Dreame H15 Pro Heat.

Na tym etapie mamy remis: Tineco poza odkurzaczem i stacją dokującą oferuje 2 zapasowe wałki i zapasowy filtr powietrza. W zestawie Dreame dostajesz wprawdzie tylko 1 zapasowy wałek, ale jest też detergent, którego nie ma Tineco.

Porównanie odkurzaczy mopujących Tineco i Dreame
Różnice w budowie
Muszę powiedzieć, że oba urządzenia na pierwszy rzut oka robią świetne wrażenie. Są naprawdę ładnie zaprojektowane, aczkolwiek na elementach w błyszczącej czerni szybko pojawiają się odciski palców.

Sterowanie odbywa się za pomocą kilku przycisków umieszczonych na rączce i w obu urządzeniach wygląda to niemalże identycznie.

Podobnie ma się rzecz z ekranami. Na wyświetlaczu widzisz wybrany tryb pracy, poziom naładowania baterii, a także ilość zabrudzeń w aktualnie odkurzanym miejscu, gdyż oba te urządzenia potrafią je analizować.

Pierwsze różnice dostrzeżemy natomiast spoglądając na pojemniki z wodą. Zarówno Dreame, jak i Tineco mają zarówno pojemnik na brudną jak i na czystą wodę, ale są one inaczej rozmieszczone. Czysta woda w Tineco znajduje się na samym dole, nad wałkiem. Zbiornik ma pojemność aż 880 ml.

Zbiornik w Dreame umieszczony od frontu, pomieści natomiast niewiele mniej bo 800 ml. W miejscu, w którym Dreame przechowuje czystą wodę, Tineco ma natomiast pojemnik na brudną. Tej pomieści 700 ml.

Tutaj również Dreame wypada minimalnie gorzej ze swoimi 650 ml w pojemniku umieszczonym na plecach urządzenia. Oba urządzenia mają też filtry HEPA umieszczone na zbiorniku z brudną wodą. Pomimo większych zbiorników, odkurzacz Tineco jest minimalnie mniejszy i lżejszy. Nieco szybciej się też ładuje pomimo większej baterii.

Różnice pojawiają się natomiast w konstrukcji obudowy wałka. Dreame H15 Pro Heat ma innowacyjną ściągaczkę, która podnosi się i opuszcza w zależności od tego czy odkurzacz pchamy do przodu, czy ciągniemy do tyłu.

Takie rozwiązanie niewątpliwie pomaga w skutecznym wygarnianiu brudu z kątów i krawędzi, ale ma też ogromne wady, do których dojdziemy w dalszej części testu.

Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus ma natomiast inny atut, a mianowicie podświetlanie podłogi niebieskim światłem. Jest to nie tylko efektowne, ale też bardzo praktyczne, o czym też się przekonasz w kolejnej części artykułu.
Tryby pracy
Oba modele oferują kilka trybów pracy, w tym tryb inteligentny, w którym odkurzacz sam dopasowuje moc i sposób pracy wałka do sprzątanej powierzchni.

Mają też tryby pracy Turbo lub Max, a także tryb wciągania nadmiaru wody, w którym tylko wciągają płyny i nie zwilżają wałka. Dodajmy też, że wałki w obu modelach wyglądają bardzo podobnie.
Czy Tineco i Dreame faktycznie sprzątają na gorąco?
Teraz skupię się na najważniejszym, czyli który z tych odkurzaczy lepiej radzi sobie z trudnymi plamami? Pojedynek Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus i Dreame H15 Pro Heat to przede wszystkim porównanie mycia podłogi parą wodną do mycia podgrzaną wodą.

Zacząłem testy od nagrań kamerą termowizyjną. Na zdjęciu niżej widzisz, że w obu przypadkach nie jest to ściema, a odkurzacze faktycznie myją podłogę na ciepło.

Oczywiście trudno jest tutaj dostrzec wspomniane wcześniej temperatury 160, czy nawet 85°C, gdyż takie wartości osiągane są wyłącznie wewnątrz odkurzaczy. Zanim woda, czy też para wodna dotrą na zewnątrz, w tym na podłogę, rzecz jasna wychładzają się, ale i tak kamera jest w stanie wyłapać temperatury sięgające 60 stopni.
Sprawdzamy skuteczność sprzątania Tineco i Dreame
Test mopowania zaschniętych plam
Mnie jednak bardziej od temperatur interesuje, jak odkurzacze te poradzą sobie z myciem podłogi. Na początek sprawdziliśmy jak radzą sobie z zaschniętymi plamami (tu niżej z koncentratu pomidorowego).

Gdybyśmy użyli zwykłego odkurzacza mopującego prawdopodobnie musielibyśmy czekać, aż plama tego typu porządnie nasiąknie wodą. Tutaj natomiast oba odkurzacze poradziły sobie naprawdę świetnie, jednak widać było, że para wodna w Tineco nieco szybciej rozpuściła plamy. Całe nagranie możesz zobaczyć w moim filmie na YouTube.

Kolejna zaschnięta plama była jeszcze trudniejsza, bo do wyschnięcia pozostawiliśmy kawę z fusami. Tutaj więc odkurzacz poza rozpuszczeniem plamy musiał jeszcze poradzić sobie z zebraniem drobinek. Na pierwszy rzut oka oba modele poradziły sobie nieźle, ale różnica pojawiła się jak sprawdziliśmy co się dzieje za odkurzaczem od Dreame.

Okazało się, że efekt czystej podłogi w miejscu plamy jest nieco zakłamywany, przez wspomnianą ściągaczkę. Ta krótko mówiąc krótko zeskrobuje brud z podłogi, ale odkurzacz nie do końca radzi sobie z wciąganiem drobinek kawy. Te zostały na podłodze za odkurzaczem, ale i w fugach na podłodze.

Ostatecznie również Dreame poradziłby sobie z odkurzeniem tych fusów, ale ewidentnie zajęłoby to mu (i przede wszystkim Tobie) znacznie więcej czasu. Tutaj bez dwóch zdań wygrywa Tineco i technologia pary wodnej.
Efekt sprzątania różnych zabrudzeń mokrych i suchych
To jednak nie koniec naszych testów. Oba urządzenia sprawdziliśmy przy innych zabrudzeniach. W przypadku rozlanych płynów, oba modele poradziły sobie bezbłędnie. Podobnie w przypadku suchych płatków, a nawet tłustych sosów.

Oba modele w najwyższym trybie oferują moc ssącą na poziomie 22 000 Pascali. Złośliwcy jednak powiedzą, że takie zabrudzenia to by ręcznie raz dwa pozmywali. A zdarzało Ci się zbierać z podłogi rozlane jajko? Sprawdziliśmy, czy oba odkurzacze sobie z tym poradzą.

Otwarcie mówiąc skorupki okazały się zbyt duże, ale po ich usunięciu oba odkurzacze wciągnęły wszystko momentalnie. To nie był taki trudny test.

Intrygowała nas ostatnio widziana reklama, w której taki odkurzacz sprzątał z podłogi spaghetti. Umówmy się, to nie jest codzienna sytuacja, ale chcieliśmy sprawdzić czy to tylko chwyt marketingowy.

Efekt był imponujący, bo Tineco poradził sobie z taką niespodzianką bezbłędnie, ale niestety Dreame miał już spory problem. Konkretnie sprawę utrudniło to opuszczane gumowe ramię. W praktyce, jeśli choć na chwilę zwolnisz tempo przesuwania odkurzacza, wtedy ta ściągaczka opada na ziemię i w efekcie duża część jedzenia została na ściągaczce i obudowie wałka.

Wniosek? W przypadku dużych zabrudzeń, odstających od podłogi, trzeba będzie sprzątnąć najpierw ręcznie, Dreame w takich sytuacjach nie daje rady.
Co wybrać, jeśli masz dzieci i zwierzęta?
Oba modele mają system zapobiegający wplątywaniu się włosów i sierści w wałek, więc naturalnie sprawdziliśmy jak odkurzacze radzą sobie z wciąganiem psiej sierści. Jeśli chodzi o działanie tego systemu, nie mam zastrzeżeń. Włosy i sierść trafiają do pojemnika na nieczystości, nic się nie plącze w wałkach.

Jest jednak pewna różnica w działaniu, o której chcesz wiedzieć, jeśli masz w domu zwierzaki. W przypadku odkurzania Dreame H15 Pro Heat, kolejny raz ściągaczka ogranicza jego możliwości. Otóż wszystko co za bardzo odstaje od podłogi, jak na przykład kłaczki sierści, po prostu przesuwa do przodu i przez to odkurzacz nie ma szansy tego sprzątnąć.

W kontekście zwierzaków ważna jest jeszcze jedna kwestia. Dreame ma dołączony do zestawu detergent, którego możemy używać w trakcie mycia, również w trybie mycia gorącą wodą. Z kolei w przypadku trybu parowego w Tineco nie ma opcji korzystania z detergentu.

Ma to oczywiście plusy i minusy. Osobiście wolę jednak unikać stosowania chemii na podłodze, bo nasz piesek nie raz coś z niej zjada. W przypadku dzieci raczkujących, czy bawiących się na podłodze niewątpliwe ma to jeszcze większe znaczenie. Sterylizowanie podłogi czystą parą wodną wydaje się zdrowszym rozwiązaniem.
Tineco i Dreame – czym różnią się funkcje samoczyszczenia?
Kolejna istotna kwestia w przypadku sprzętów tego typu to ich czyszczenie. O ile opróżnianie pojemników nas nie ominie i w obu przypadkach nie należy do najprzyjemniejszych, o tyle ogromnym ułatwieniem jest funkcja autoczyszczenia.

Zarówno Tineco, jak i Dreame potrafią samodzielnie umyć i wysuszyć zarówno wałek, jak i wewnętrzną rurę. Mamy tutaj jednak kilka różnic. Przede wszystkim długość trwania takiego czyszczenia: oba modele mają zarówno wolny, jak i szybki tryb czyszczenia. Jednak o ile Tineco jest w stanie umyć się i wysuszyć w zaledwie 7 minut, o tyle Dreame potrzebuje na to co najmniej 5 minut więcej.

W obu przypadkach mycie i suszenie może być dosyć głośne, szczególnie w trybie szybkim. Z drugiej strony tryb wolny jest znacznie cichszy. Tutaj wygrywa po raz kolejny Tineco, jego wolnego suszenia praktycznie w ogóle nie słychać, podczas gdy Dreame nawet w trybie wolnym jest całkiem głośny.

Oba odkurzacze są w stanie rewelacyjnie umyć wałki. Bez wątpienia po naszych intensywnych testach nie są idealnie czyste, ale biorąc pod uwagę jakie rzeczy dopiero co wciągały to jestem pod mega wrażeniem.

Dodam też, że wałki są naprawdę suche, w wielu tańszych modelach pomimo suszenia dalej bywały wilgotne. Tutaj są kompletnie suche i ciepłe.
Tineco z parą wodną i Dreame z gorącą wodą – zalety i ograniczenia obu sprzętów
Sprzątanie na płasko pod meblami
Na koniec powiedzmy sobie o kilku innych plusach i minusach obu urządzeń. Zarówno Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus, jak i Dreame H15 Pro Heat mają funkcję odkurzania na płasko, dzięki czemu wygodnie wjedziemy pod różne meble.

Mopowanie przy krawędziach
Oba modele po bokach wałka niemalże nie zostawiają żadnego odstępu, natomiast Dreame bez wątpienia lepiej wybiera brud z kątów, jeżeli najeżdżamy do krawędzi od frontu.

Z drugiej strony ściągaczka niestety szoruje po podłodze i przez to trochę ogranicza swobodę ruchów odkurzaczem. W Dreame brakuje mi też podświetlania podłogi, które przydaje się szczególnie w ciemnych pomieszczeniach.

Czas pracy na jednym ładowaniu

Ważną kwestią jest jeszcze czas pracy na jednym ładowaniu. Tutaj oba modele wypadają świetnie, aczkolwiek dużo zależy od użytego trybu pracy. Tineco potrafi pracować najdłużej w trybie odkurzania na płasko bo aż 80 minut! W najbardziej energochłonnym trybie parowym działa jednak również przyzwoicie długo bo nawet 30 minut.

W przypadku Dreame maksymalny czas pracy to 72 minuty i niestety tylko 20 minut w trybie mycia gorącą wodą.

Musicie też wiedzieć, że na uruchomienie trybu gorącej wody trzeba zaczekać nieco dłużej niż w przypadku uruchomienia funkcji pary w Tineco. Oba tryby wymagają rozgrzania wody w urządzeniu.
Aplikacja na smartfon
Niewątpliwym atutem Dreame H15 Pro Heat jest natomiast całkiem rozbudowana aplikacja na smartfony. Za jej pomocą możemy zmieniać kilka ustawień, w tym zaprogramować swój ulubiony tryb pracy.

Niestety testowany model Tineco nie posiada takiej funkcji, chociaż wiele innych modeli tej marki posiada już możliwość łączenia się z internetem.
Podsumowanie testu i mój wybór – Tineco z parą czy Dreame z gorącą wodą?
Oba modele mają swoje plusy i minusy, ale według mnie ostatecznie lepiej wypada Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus. Zadecydowało kilka drobnych rzeczy, które ostatecznie sprawiły, że decyzja była dosyć łatwa.

Praktycznie przy każdym teście mopowania to Tineco wypadało nieco lepiej. Przede wszystkim nie przekonuje mnie te ramie w Dreame H15 Pro Heat, które bardziej utrudnia niż ułatwia sprzątanie.

Bardziej odpowiada mi też możliwość sterylizacji podłogi parą wodną bez użycia jakichkolwiek detergentów.

Tutaj możesz sprawdzić aktualne ceny, to linki do sprawdzonych ofert:
Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus
Dziękuję za zapoznanie się z artykułem. Niezależnie od tego na który model się zdecydujesz, mam nadzieję, że ten artykuł nieco rozjaśni kwestię działania tych sprzętów i uznasz go za pomocny. W komentarzach zostaw informację, co myślisz o tych modelach i który bardziej Ciebie przekonuje?
Przedmiotowa recenzja powstała we współpracy z marką Tineco, która dostarczyła mi te urządzenia do testów. Możesz być jednak pewny, że wszystko co pojawiło się w artykule to nasze własne testy i spostrzeżenia. Producent nie miał wpływu treść recenzji.









4 komentarze