Laresar S7 Pro czy iLife W90 Pro? Test i porównanie odkurzaczy mopujących z AliExpress
Szukacie niedrogiego odkurzacza mopującego? Ten test ułatwi Wam wybór. Porównałem 2 popularne modele z AliExpress: Laresar S7 Pro i iLife W90 Pro. Sprawdź czym się różnią!
Odkurzacze mopujące z „PRO” w nazwie, ale czy faktycznie takie dobre?

Oba testowane modele mają w nazwie „PRO”, ale trudno je nazwać sprzętami dla profesjonalistów. Są to w gruncie rzeczy udoskonalone wersje bardzo popularnych, ale przede wszystkim wyjątkowo tanich odkurzaczy mopujących, czyli iLife W90 (tutaj recenzja) oraz Laresara M3 (sprawdź recenzję).
Sprawdziłem czy nowe modele wprowadzają jakieś istotne zmiany, czy tylko drobiazgi.
Na wstępie mogę Wam zdradzić, że oba uważam za świetne sprzęty biorąc pod uwagę relację cena jakość.
Opłaca się kupować je szczególnie w trakcie cyklicznych promocji na AliExpress. Jest to ich oficjalny kanał dystrybucji i jednocześnie najtańszy.
Dodam też, że żaden z producentów nie zapłacił mi za powstanie tego materiału. Zawarłem tutaj tylko własne przemyślenia na podstawie własnych testów.
iLife W90 Pro – nowa wersja hitowego odkurzacza mopującego

iLife W90 to od dłuższego czasu jeden z najpopularniejszych odkurzaczy mopujących. Jego największym plusem jest bez wątpienia absurdalnie niska cena. Za podobne pieniądze praktycznie nie da się kupić nic sensownego, co mogłoby być konkurencją.

Niedawno do sprzedaży trafiła jego nowa (czarna) wersja, czyli iLife W90 Pro.
Jak się okazało w praktyce 0 producent wprowadził tylko kosmetyczne zmiany.
Sama konstrukcja wałka, jak również sposób działania niemalże się nie zmieniły. Mamy tutaj co prawda większą siłę ssącą zamiast 5500 Pa jest to 7000 Pa.

Kształt pojemników na wodę jest nieco inny, ale zmiany w pojemnościach są minimalne, a w przypadku zbiornika czystej wody nawet na minus (600 ml zamiast 700 ml w poprzedniej wersji).

Dodano też ładny wyświetlacz ledowy i najważniejsze: komunikaty głosowe możemy zmienić na polskie. W poprzedniku były bardzo irytujące po angielsku, ale z silnym chińskim akcentem. Tutaj na szczęście nie ma tego problemu.

Laresar S7 Pro – nowa jakość mopowania

Znacznie większe zmiany nastąpiły w odkurzaczu marki Laresar. W sprzedaży dalej znajdziecie bardzo popularny model Laresar M3, ale względem tamtego sprzętu mamy tutaj mnóstwo praktycznych zmian.

Po pierwsze: budowa wałka. Ten świetnie dociera do krawędzi z obu stron.

Powiększono też znacznie oba pojemniki zarówno ten na czystą (750 ml), jak i brudną wodę (560 ml).

Znaczącą zwiększona została też moc ssącą (aż 19 000 Pa!), a przede wszystkim poprawiono stację ładującą, ale do tego jeszcze dojdziemy.

Odkurzanie na sucho – drobna przewaga iLife W90 Pro
Już na tym etapie możecie się zastanawiać, w czym iLife W90 Pro miałby być lepszy od Laresara oferującego prawie 3 razy większą moc?
Otóż jedną z zalet (a jednocześnie wad) odkurzaczy mopujących iLife jest sposób dozowania wody.

Robimy to tutaj ręcznie, naciskając specjalny przycisk w trakcie mopowania.
Jeżeli nie naciśniemy tego pomarańczowego przycisku, wałek będzie pracował kompletnie na sucho.

Teoretycznie możemy w ten sposób odkurzyć nawet dywan.

W przypadku Laresara S7 Pro też mamy tryb odkurzania na sucho, ale musimy najpierw przejść w odpowiedni tryb, a zanim to zrobimy wałek może być już mokry.
Mały detal, ale ważny jeżeli boimy się o zabrudzenie dywanu.
Kolejny plus iLife to po prostu cena. Odkurzacz jest z reguły znacznie tańszy od Laresara i na tym jego atuty praktycznie się kończą. Zaraz sami to zobaczycie w praktyce.
Skuteczność mopowania: iLife W90 Pro vs Laresar S7 Pro

Skuteczność iLife W90 Pro na pierwszy rzut oka może wydawać się niezła, szczególnie w trakcie odkurzania na sucho.

W przypadku odkurzania na mokro jest już gorzej. Jest to o tyle przykre, że to w zasadzie do tego powinien służyć ten sprzęt. W końcu jest to mop, a nie zwykły odkurzacz.

Model ten niestety nie jest w stanie wytrzeć podłogi do sucha. W wielu przypadkach te samo miejsce trzeba będzie przejechać kilkukrotnie. Szczególnie jeżeli nie chcemy zostawić smug na podłodze.

Różnicę najlepiej widać w starciu bezpośrednim. W moich testach oba odkurzacze poradziły sobie z zabrudzeniami nieźle, ale jak przyjrzymy się bliżej, wtedy zobaczymy kolosalną różnicę.

Podłoga zmyta przez Laresara jest niemalże momentalnie nie tylko czysta ale i sucha. Powierzchnia czyszczona przez iLife już tak idealnie niestety nie wygląda.

Oba modele mają możliwość zmiany trybu pracy. W Ilife W990 Pro są to jednak tylko 2 tryby mocy. W Laresarze mamy natomiast tryb SMART, VAC (czyli na sucho) a także MAX. Nie mamy tutaj natomiast kontroli nad wodą, ta jest dozowana automatycznie w trybie Smart i Max.

Autoczyszczenie – koniec z ręcznym myciem wałka?
Kolejnym plusem Laresara jest samoczyszczenie. O ile iLife W90 Pro oferuje jak najbardziej funkcję autoczyszczenia w stacji, o tyle daje ona mizerny efekt, zwłaszcza jeżeli wałek jest bardzo brudny.

Jest to w zasadzie tylko płukanie szybko obracającego się wałka. Przy mocno brudnym wałku i tak przydałoby się go umyć ręcznie. Również stacja wymaga czyszczenia.

Drobnym plusem iLife, jest natomiast stojak w stacji w którym możemy umieścić mokry wałek, albo trzymać w tym miejscu zapasowe wałki.

To kolejny drobiazg, którego niestety brakowało mi w poprzednim Laresarze, jak i w tym nowym. Nie ma gdzie odłożyć wałka.
Autoczyszczenie w przypadku Laresara S7 Pro wygląda już kompletnie inaczej. Przede wszystkim model ten posiada specjalną grzałkę wody umieszczoną w stacji. Woda służąca do mycia wałka jest podgrzewana do aż 80°C !

Po umyciu wałka, stacja zaczyna go suszyć i to ciepłym powietrzem (również 80°C). Do wyboru mamy tutaj standardowy tryb suszenia trwający kilkanaście minut oraz przyśpieszony, w którym wałek jest suszony zaledwie 5 minut.

Niestety nie jest to idealne suszenie, bo wałek jest po nim co prawda ciepły, ale dalej lekko wilgotny (zwłaszcza po tym szybkim suszeniu). Dlatego też przydałoby się aby było miejsce na odłożenie wałka do lepszego wyschnięcia.

Po mopowaniu musimy tez pamiętać o wylaniu brudnej wody. W obu przypadkach jest to dosyć proste.

W przypadku iLife mamy w pojemniku niewielkie sitko do separacji większych elementów od wody. Laresar tego nie ma i szczerze mówiąc jest to znacznie wygodniejsze.

Wszystko po prostu wylewacie i nie musicie się bawić w wybieranie włosów itp. z tego sitka.
Laresar S7 Pro vs iLife W90 Pro – pozostałe plusy i minusy
Laresar S7 Pro ma jeszcze kilka istotnych atutów. Jego konstrukcja wałka zapewnia znacznie lepsze docierania do krawędzi i to z 2 stron. Już jego poprzednik potrafił fajnie wybierać brud z jednej strony, ale tutaj wałek jest odsłonięty jeszcze lepiej.

Tymczasem iLife W90 Pro podobnie jak W90 ma kompletnie zasłonięty wałek z każdej strony.

Laresar S7 Pro oferuje także funkcję mopowania na płasko. Odkurzacz możemy dosłownie położyć na podłodze i odkurzacz wsunąć pod meble (np. pod stół, krzesła itp.).

Podobną funkcję oferują niemal wyłącznie znacznie droższe mopy np. Tineco lub Dreame.
Tutaj takie bajery mamy dosłownie za pół ceny.
Podsumowanie: Laresar czy iLife?
Według mnie werdykt tego pojedynku może być tylko jeden: Laresar S7 Pro wygrywa bez wątpienia. Jest lepszy praktycznie pod każdym względem, zarówno jeżeli patrzymy na parametry, jak i funkcjonalność.

Za iLife W90 Pro przemawia natomiast głównie cena. To również świetne urządzenie i zapewne sprawdzi się w wielu domach. Jeżeli jednak miałbym możliwość dopłacić tych kilkaset złotych, to postawiłbym na Laresara.

Jeżeli natomiast do wydania macie jeszcze więcej, a zależy Wam po prostu na wybraniu najlepszego obecnie sprzętu, koniecznie sprawdźcie mój ranking.

Znajdziecie tam jeszcze lepsze sprzęty, a samo zestawienie jest regularnie aktualizowane na podstawie kolejnych testów i recenzji.









2 komentarze