Laresar M3 – recenzja odkurzacza mopującego z AliExpress
Co chwilę widzę hasła typu „Alternatywa dla Hizero”, „HIT z AliExpress”, „lepszy od Tineco”. Brzmi jak sprzęt idealny, prawda? Zwłaszcza że Laresar M3 kupisz za około 500 zł. Tyle że… nie każdy będzie z niego zadowolony. To mop, który ma swoje mocne strony, ale też kilka rzeczy, o których producenci raczej nie mówią głośno. Dlatego zanim klikniesz kup teraz, przeczytaj moją recenzję Laresar M3 — rozwieję wszystkie wątpliwości i powiem Ci uczciwie, dla kogo to dobry wybór, a kto będzie rozczarowany.
Laresar M3 – prawdziwa recenzja

Na wstępie podkreślę, że odkurzacz kupiłem sam na AliExpress i nikt mi nie zapłacił za powstanie tej recenzji. Dlatego znajdziesz tutaj moją szczerą opinię o tym sprzęcie. W ciągu ostatnich kilku lat przetestowałem już kilkadziesiąt urządzeń tego typu, dzięki czemu w tej recenzji opowiem Ci o Laresar M3 z szerszej perspektywy. Jeżeli chcesz mnie wspomóc to będzie mi miło, jeśli skorzystasz z mojego linku afiliacyjnego.
Aktualną cenę tego modelu sprawdzisz pod tym linkiem.
Tutaj zobacz moją recenzję wideo Laresar M3:
Zachęcam Cię również do sprawdzenia aktualnego rankingu TOP 10 mopów elektrycznych. Zobaczysz tu jak Laresar M3 wypada na tle konkurencji.
Laresar M3 – co otrzymujesz w zestawie

Po pierwsze sprawdźmy jak wygląda zawartość zestawu, który otrzymasz zamawiając sprzęt. Tu warto dodać, że odkurzacz mopujący jest dość kompaktowo spakowany. W środku znajdziesz:
- mop i rączkę;
- pojemnik na czystą i brudną wodę;
- szczotkę do czyszczenia mopa;
- zapasowy filtr powietrza;
- zasilacz;
- stację dokującą;
- instrukcję obsługi.
Tak prezentuje się cały zestaw.

Czym Laresar różni się od Hizero?
Zacznijmy od wyjaśnienia czym Laresar M3 różni się od popularnego Hizero. Oba urządzenia służą do mopowania podłogi, ale robią to w nieco innej technologii. Hizero w dużym skrócie korzysta z siły odśrodkowej szybko obracającego się wałka i dodatkowej szczotki do separacji brudnej wody od stałych zanieczyszczeń.

Natomiast Laresar M3 podobnie jak inne popularne odkurzacze mopujące to urządzenia typu 2w1, które odkurzają i mopują jednocześnie. Taki M3 korzysta zarówno z szybko obracającego się wałka, jak i siły ssącej. Krótko mówiąc odkurzacz mopujący nie tylko zagarnia, ale i wsysa zabrudzenia z podłogi.

Kolejna różnica jest taka, że Hizero sprzedają akwizytorzy, a sprzęt kosztuje tyle, że wiele osób bierze go na raty, a Laresara kupicie bez problemu na AliExpress za koszt jednej z tych rat i prawdopodobnie mniejszy od samej prowizji naganiacza na Hizero. Brzmi jak prawdziwy HIT i nie ma nad czym się zastanawiać? Nie do końca.
Laresar M3 – kilka parametrów, które warto znać
Przede wszystkim musisz wziąć pod uwagę, że podobnych odkurzaczy jest na rynku już mnóstwo, a każdy ma pewne wady i zalety. Podobnie jest z Laresarem.

Zacznijmy jednak od zalet. Już na pierwszy rzut oka ten model robi bardzo dobre wrażenie. Wygląda naprawdę solidnie. Jest bardzo estetycznie wykonany, plastiki sprawiają wrażenie dobrej jakości i są dobrze spasowane.

Jak na swoją cenę Laresar rewelacyjnie mopuje nawet najpaskudniejsze plamy. Niezależnie czy jest to szczawiowa, keczup, czy też sos sojowy. Dosłownie po chwili podłoga jest nie tylko czysta, ale i niemalże kompletnie sucha. Laresar M3 ma moc ssącą 13 000 Pa i naprawdę dobrze radzi sobie ze zbieraniem suchych zabrudzeń przy okazji mopowania. Wbudowany akumulator wystarcza nawet na 55 minut pracy na jednym ładowaniu.

Odkurzacz ma 3 tryby pracy: SMART w którym sam dopasowuje moc do rodzaju zabrudzeń, MAX kiedy pracuje z maksymalną siłą i VAC, kiedy tylko wciąga wodę pozostawioną na podłodze. W tym ostatnim trybie odkurzacz nie dozuje wody na wałek, tak jak robi to w pozostałych dwóch trybach.

Jak na mop elektryczny przystało, Laresar M3 jest wyposażony w dwa pojemniki: na czystą wodę (650 ml) umieszczony z tyłu urządzenia oraz na brudną wodę (500 ml pojemności) – to ten z przodu.

W budowie Laresar M3 zwraca uwagę też bardzo ładny i czytelny kolorowy wyświetlacz. Dzięki niemu możesz kontrolować poziom naładowania baterii, tryb pracy, czy powiadomienia mopa o konieczności dolania czystej wody albo opróżnienia brudnej.

Funkcja o której także warto wiedzieć, to opcja zmiany języka komunikatów głosowych. Niestety nie masz tu do wyboru języka polskiego. Możesz za to zupełnie wyłączyć te komunikaty. To jest duży plus. Otwarcie muszę przyznać, że takiej możliwości brakuje w wielu innych sprzętach, a wpływa na wygodę sprzątania.
Laresar M3 vs iLife W90

Dużo konkurencją dla tego modelu jest bez wątpienia iLife W90 (sprawdź moją recenzję na stronie i recenzję filmową na kanale YouTube). iLife jest jeszcze tańszy i ma bardzo zbliżoną skuteczność mopowania jak możesz zobaczyć na tym zdjęciu poniżej. Więcej zobaczysz też w moim filmie na YouTube.

Ma jednak pewne wady. Przede wszystkim musisz w nim ręcznie dozować wodę. Laresar czystą wodę dozuje automatycznie. Ma też większą moc ssącą i wytrzymalszą baterię.

Laresar M3 lepiej dojeżdża też do krawędzi. Tutaj jednak pamiętaj, że nie wszystko jest tak różowe, jakby się wydawało. Owszem, wałek bardzo dobrze dojeżdża do krawędzi podłogi, ale od frontu jest odsłonięty. Musisz więc uważać, aby nim nie dotknąć ściany czy mebli na drodze. Niestety możesz je w ten sposób łatwo pobrudzić.

Funkcja samoczyszczenia po sprzątaniu
W przypadku odkurzaczy mopujących nie mniej ważny od samego mopowania jest sposób czyszczenia wałka. Zarówno Laresar M3, jak i iLife W90 i praktycznie każdy inny model ma jakaś funkcję autoczyszczenia. W praktyce wystarczy, że po skończonej pracy odstawisz mop do stacji i uzupełnisz czystą wodę. Jednym przyciskiem uruchamiasz tryb czyszczenia, a na koniec opróżniasz pojemnik z brudną wodą, żeby nie ryzykować brzydkich zapachów.

Funkcja ta działa tutaj całkiem nieźle, ale brakuje tutaj funkcji suszenia wałka po myciu. Zatem, jeśli nie planujesz hodować w domu nowych kultur drobnoustrojów, konieczne będzie wyjęcie wałka z obudowy po każdym myciu, aby mógł swobodnie wyschnąć.

Droższe modele odkurzaczy mopujących mają już funkcję suszenia. Tutaj natomiast przydałoby się dokupić wałki na wymianę. Dodatkowy problem jaki tu widzę, to brak w zestawie stojaka na takie akcesoria zapasowe lub chociażby do suszenia wałka po wyjęciu. Dla porównania, w tańszym iLife W90 jest taki stojak w bazie.

W kwestii czyszczenia jest jeszcze jedna rzecz. O ile wylanie brudnej wody z pojemnika jest proste, o tyle wyczyszczenie pojemnika może być żmudne i zależy już od rodzaju wciągniętych zanieczyszczeń.
Recenzja Laresar M3 i mój werdykt. Czy warto?
Pora na podsumowanie. Czy Laresar M3 jest faktycznie hitem i alternatywą dla znacznie droższego Hizero? Zdecydowanie tak. Uważam, że za 500 zł trudno o lepszy sprzęt gospodarstwa domowego. Jeśli więc szukasz mopa i ogranicza Cię budżet, to sprzęt jest absolutnie godny polecenia.

Na Twoim miejscu zastanowiłbym się jednak, czy nie warto jeszcze trochę dołożyć i kupić nowszy model o większej mocy i z funkcją suszenia wałka. Automatyczne suszenie naprawdę ułatwia codzienne użytkowanie takiego sprzętu. To rada z mojego kilkuletniego już doświadczenia z mopami elektrycznymi.

Alternatywnie postawiłbym na jeszcze lepszy sprzęt, jak chociażby Tineco, których ceny ostatnio też mocno spadły. Tu zostawiam moją recenzję bardzo dobrego sprzętu Tineco Floor One S9 Artist.

Dziękuję za zapoznanie się z tym artykułem – recenzja Laresar M3. Jeszcze raz przypominam, że aktualną ofertę na te model znajdziesz na AliExpress (sprawdź link).
Koniecznie sprawdź też nasz stale aktualizowany ranking odkurzaczy mopujacych. Cały czas pojawiają się nowe modele i promocje, więc warto być na bieżąco. Jeśli lubisz kupować mądrze i bez przepłacania, zajrzyj też na mój fanpage na Facebooku. Publikuję tam regularnie tylko te promocje i oferty, które faktycznie są warte uwagi. Bez sztucznych „okazji”. A jeśli chcesz zobaczyć sprzęty w prawdziwym życiu, zapraszam na mój Instagram. Tam znajdziesz więcej ujęć z codziennego sprzątania, Krótko mówiąc: cała prawda o sprzętach, zanim Ty wydasz na nie swoje pieniądze.
Daj znać w komentarzach co myślisz o tym sprzęcie. A może masz już w domu coś podobnego? Podziel się koniecznie swoimi doświadczeniami z innymi. Dziękuję za wsparcie, dzięki temu mogę tworzyć więcej niezależnych recenzji.









3 komentarze