Europejski robot koszący lepszy od chińskich? Test Stiga A 50v
Czy europejski robot koszący jest lepszy od chińskich? Postanowiłem to sprawdzić testując robota koszącego Stiga A 50v. Przez ostatnie dwa miesiące robot kosił trawnik w moim ogrodzie i z tej recenzji dowiesz się jak sprawdza, jakie ma mocne i słabsze strony i czy warto go kupić?
Seria robotów koszących Stiga z technologią Vista
Stiga A 50v który testuję w ogrodzie to model z najnowszej serii z technologią Vista, w ramach której na rynek trafiło wiele wariantów dostosowanych do trawników o różnej powierzchni. Moja recenzja tym samym w dużej mierze odnosi się też do innych modeli Stiga, również tych znacznie tańszych.

Wersja A 50v stworzona jest na areał sięgający aż 5000 m², czyli do całkiem pokaźnego trawnika. W sprzedaży znajdziesz też znacznie tańsze modele, np. A 6v do powierzchni 600 m², jak również jeszcze droższe np A 140v, który skosi 14 000 m²!, czyli prawie półtora hektara!

Tutaj sprawdź, ile teraz kosztują poszczególne modele z technologią Vista:
W moim filmie na kanale YouTube możesz zobaczyć tego robota w akcji:
Stiga A 50v – prawdziwa recenzja robota koszącego
Zanim opiszę Ci wszystkie plusy i minusy tego sprzętu muszę dodać, że przez ostatnich kilka lat testowałem wiele różnych robotów koszących.

Nie będę zatem zachwycał się funkcjami, które znajdziesz w każdym innym robocie tego typu. Skupię się za to na różnicach oraz mocnych i słabych stronach Stigi względem licznej konkurencji, szczególnie względem coraz liczniejszej konkurencji z Chin.
Gdzie jest produkowany ten robot?

Zacznijmy od pochodzenia. Tutaj muszę postawić ogromnego plusa tej marce. Czasy są takie, że coraz trudniej o jakikolwiek sprzęt z Europy, a tutaj okazuje się, że zaawansowane technologicznie roboty koszące można nie tylko wymyślić, ale i wyprodukować w Europie.

Stiga to marka pochodząca ze Szwecji, a ich roboty koszące produkowane są we Włoszech. Okazuje się, że jednak można.
Co dostajesz w zestawie Stiga A 50v?
W potężnym pudle z robotem poza instrukcją obsługi dostajemy stację ładowania z ładowarką oraz zestaw zapasowych ostrzy. Tak wygląda zawartość pudełka:

Jaką powierzchnię trawnika skosi ten robot?
Robot wygląda potężnie, ale przypominam że jest to model do koszenia aż 5000 m². Sam mam 3 tysiące i w praktyce bardzo możliwe, że wystarczyłby mniejszy model. Efektywnego terenu koszenia na każdej działce jest znacznie mniej względem powierzchni działki. Tymczasem wspomniane 5000 m² to maksymalny teren roboczy tego modelu.

Co bardzo ważne: nie oznacza to też, że robot skosi taki teren za jednym ładowaniem. Co prawda bateria jest tutaj potężna. Akumulator ma pojemność 10 Ah i pozwala na pracę przez ok. 210 minut.

Koszenie najlepiej jest podzielić na kilka stref. Możemy ich zapisać nawet 30.
Z jakiej technologii korzysta Stiga A 50v?
Co bardzo ważne: robot nie potrzebuje nie tylko zakopywania jakichkolwiek kabli ograniczających teren koszenia, ale nawet nie potrzebuje żadnej anteny.

Stiga korzysta z inteligentnej nawigacji GPS-RTK z technologią AGS. Wystarczy zamontować stację ładującą i sparować robota z aplikacją na smartfony.

Zarządzanie robotem w aplikacji
Apka STIGA.GO to natomiast jeden z największych atutów tego sprzętu. Wiele osób kupując sprzęt tego typu skupia się tylko na parametrach technicznych, wymiarach, mocy silnika itp. aspektach. Tymczasem współczesne roboty, w tym roboty koszące to przede wszystkim oprogramowanie.

Od tego jakie funkcje oferuje i jak sprawnie działa aplikacja zależy praktycznie wszystko, bo najbardziej wypasiony robot nie sprawdzi się kiedy zgubi mapę, albo będzie tracił zasięg.

W aplikacji Stigi możemy nie tylko zapisać strefy do koszenia, ale również strefy, które robot ma omijać. Możemy też ustawić wysokość koszenia trawy oraz zapisać harmonogram automatycznego koszenia. Jest nawet opcja ustawienia kierunku koszenia.

Jak działa automatyczne koszenie robotem Stiga A 50v?
Jeżeli wszystko dobrze ustawimy to potem robot już w pełni autonomicznie zajmie się pielęgnacją trawnika.

Po naszej stronie będzie już tylko wyczyszczenie robota co jakiś czas i wymiana ostrzy. To jednak zajmie nam zaledwie parę minut raz na kilka tygodni, a robot pozwoli nam zaoszczędzić mnóstwo czasu. Podobnie działa to jednak w przypadku wielu modeli dostępnych obecnie na rynku.

Jakie wady i zalety ma Stiga Vista A 50v?
Skupmy się zatem na wadach i zaletach Stigi względem konkurencji. Zacznę od kilku wad, o których musisz wiedzieć.

Słabe strony robota koszącego Stiga A 50v
Największym problem jest jego rozmiar. Jest naprawdę duży. Niesie to ze sobą pewne konsekwencje. Nie chodzi tylko o to, że zajmuje dużo miejsca w ogrodzie.

Robot z racji swoich rozmiarów jest nieco mniej zwrotny i nie wszędzie się wciśnie w trakcie koszenia. Tym samym jeżeli masz w ogrodzie dużo nasadzeń i np. jakieś krzewy pomiędzy którymi jest wąski pasek trawnika, to takie miejsca mogą być pominięte.

Modele do trawników o metrażu do 2500 m² są już znacznie mniejsze i pewnie przy bardziej skomplikowanych ogrodach sprawdzą się lepiej.

Kolejna wada jest taka, że model ten nie ma żadnych dodatkowych ostrzy bocznych do wykaszania narożników. Na ostatnich targach IFA 2026 mogliśmy zobaczyć, że praktycznie wszyscy producenci zaczynają oferować takie rozwiązania.

W przypadku Stigi koszenie odbywa się wyłącznie za pomocą jednej tarczy wyposażonej w 6 ostrzy tnących. Szerokość koszenia to tutaj 26 cm, co również nie robi wrażenia w sytuacji kiedy inne modele oferują szerokość cięcia na poziomie 40-kilku centymetrów.

Stiga A 50v ma ponadto bardzo duże koła, które świetnie radzą sobie w trudnym terenie, ale robot ma napęd tylko na 2 koła. Jeżeli masz nierówny trawnik z licznymi przeszkodami na których robot może się zawiesić, lepiej sprawdzą się modele z napędem na 3, a najlepiej na 4-koła.

Trochę ponarzekałem, ale Stiga ma też swoje atuty względem konkurencji.
Jakie są mocne strony tego robota koszącego?
Pomimo swoich rozmiarów, robot jest wyjątkowo cichy: 57 dB to w zasadzie tyle co nic. Szum wiatru w ogrodzie z reguły bywa głośniejszy. Mojemu psu, który nie cierpi hałasów, Stiga kompletnie nie przeszkadza.

Nie ma też obaw, że w niego wjedzie. Robot wyposażony jest w kamery, które precyzyjnie rozpoznają teren i omijają napotkane przeszkody. Dzięki temu robot nie tylko nie zaatakuje psa, ale przede wszystkim nie będzie odbijał się od drzew i innych obiektów napotkanych na trawniku.

Kolejny atut to bez wątpienia wyjątkowo pojemna bateria i świetne zarządzanie energią. Stiga jest w stanie kosić mniej więcej 2 razy dłużej na jednym ładowaniu względem innych sprzętów, które ostatnio testowałem.

Niespodziewany dodatkowy test
A skoro mówię o ładowaniu to muszę się przyznać, że mój testowy egzemplarz uległ drobnej awarii. Któregoś dnia robot przestał działać i nie chciał się ładować.

Podobną sytuację miałem jakiś czas temu z pewnym modelem z Chin, który jak się okazało padł totalnie. W tamtej sytuacji po ponad miesiącu korespondencji skończyło się koniecznością wymiany sprzętu na gwarancji. Jak sprawa się potoczyła w przypadku Stigi?

Robota podrzuciłem do lokalnego serwisu w piątek popołudniu, a już w sobotę dostałem takiego SMSa.

Okazało się, że coś nie łączyło i w zasadzie nic nie trzeba było wymieniać. Robot w każdym razie działa. Jedni powiedzą, że to słabe, że w ogóle pojawiła się jakaś usterka w nowym sprzęcie, ale ja Wam powiem że Stiga tutaj u mnie mocno zapunktowała, bo pomoc była natychmiastowa i bezproblemowa.
Gwarancja i serwis Stiga
Krótko mówiąc mogłem się przekonać, że 3-letnia gwarancja w przypadku tego sprzętu faktycznie działa. A to, że jakieś usterki w przypadku tego typu robotów mogą się zdarzyć nie powinno nikogo dziwić. To jednak sprzęt, który pracuje w różnych warunkach. Wiatr, woda, kurz no i przede wszystkim ciągła walka z trawą i różnymi chwastami.

Nie ma co ukrywać, że w przypadku tego sprzętu trochę dopłacamy za markę, ale jeżeli już za nią dopłacamy to właśnie po to, aby mieć pewną gwarancję. Ważne jest również to, że nie jest to firma która pojawiła się na rynku wczoraj i za rok może jej nie być. Ma to znaczenie chociażby w kontekście dostępności części zamiennych i łatwości w późniejszym serwisowaniu robota.

Czy są dodatkowe koszty?
W kontekście kosztów warto też wspomnieć, że kupując robota mamy zapewniony aż 10-letni pakiet łączności. Nie ponosimy tym samym żadnych dodatkowych opłat. Zaraz po zakupie mamy dostęp do pełnej funkcjonalności tego sprzętu.

Sporo osób nie zwraca na to uwagi przy zakupie, ale są na rynku marki, które dostęp do niektórych funkcji, nawet tych podstawowych jak łączność GPS, umożliwiają tylko po wykupieniu specjalnego abonamentu. W przypadku Stigi możemy ewentualnie dokupić więcej stref i przeszkód, ale w podstawowej opcji macie ich tak dużo, że 99% osób spokojnie wystarczą.
Recenzja Stiga A 50v – podsumowanie
Pora zatem na krótkie podsumowanie mojej recenzji robota koszącego Stiga A 50v. Z robota korzystałem przez jakieś 2 miesiące i muszę uczciwie powiedzieć, że nie jest to sprzęt dla każdego.

Sporo zależy od tego jaki masz trawnik. Przede wszystkim jest to sprzęt na duży metraż. Jeżeli masz do skoszenia mniej niż 2000 metrów, zdecydowanie zainteresuj się tymi mniejszymi i znacznie tańszymi wersjami Stigi.

Stiga nie sprawdzi się też przy bardzo nierównym terenie i licznych, gęstych nasadzeniach. Sprawdzi się za to idealnie przy w miarę równym trawniku. Bez licznych przeszkód i wąskich przejść.

Trawę kosi perfekcyjnie, nie zawiesza się, nie pomija żadnych obszarów, gwarantuje nam niesamowitą wygodę i oszczędza sporo czasu marnowanego na koszenie. Aplikacja działa świetnie, podobnie jak serwis, który osobiście przetestowałem.

Największym atutem jest jednak to o czym mówiłem na początku. Wśród licznych chińskich marek, jest to swoista perełka na rynku. Robot za którym stoi europejska marka, ale przede wszystkim robot, który jest też lokalnie produkowany.

Tutaj możesz sprawdzić aktualne ceny poszczególnych modeli z serii Vista:
Materiał powstał przy współpracy z marką Stiga, która dostarczyła nam sprzęt do testów. Producent nie miał jednak wpływu na treść materiału.
Daj znać w komentarzu, co myślisz o tym modelu. Zachęcam też do sprawdzenia stale aktualizowanego rankingu robotów koszących, który prowadzę.
Na blogu znajdziesz też więcej recenzji robotów koszących i innych ciekawych sprzętów, więc sprawdź koniecznie.









Opublikuj komentarz