ADO A20F+ – recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fat bike

Rower elektryczny sam w sobie jest już fantastycznym pojazdem. Jednak elektryczny “fat bike” to już wehikuł z innej planety. Sprzęt tego typu potrafi kosztować mnóstwo pieniędzy. ADO A20F+ to natomiast elektryczny fat bike w świetnej cenie – sprawdźcie jak się prezentuje!

ADO A20F – elektryczny fat bike w świetnej cenie

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - rower

ADO, czyli A Dece Oasis to producent mający w swoim portfolio już kilka modeli elektrycznych rowerów. Marka wyróżnia się świetnym designem swoich produktów. Pomimo tego, że jest to firma z dalekiego wschodu, z punktu widzenia polskich konsumentów najważniejsze jest, że posiada magazyn zlokalizowany w Polsce, jak również lokalne centrum serwisowe. Nie ma zatem obaw o realizację gwarancji, co może być bardzo ważne w przypadku zakupu tak drogich sprzętów. Warto bowiem pamiętać, że rower elektryczny to nie jest tania zabawka. Z reguły ich ceny sięgają ok. 10 tys. złotych. ADO oferuje jednak znacznie bardziej przystępne ceny.

Szczególnie rowery typu fat bike potrafią kosztować krocie, jednak ADO A20F to sprzęt, który możecie kupić już za mniej niż 5 tysięcy.

Warto go zamawiać szczególnie na oficjalnej stronie producenta. Macie tam gwarancję, a rower wysłany zostanie z polskiego magazynu!

Od niedawna rower oferowany jest w wersji ADO A20F+, która jest zgodna z unijnymi przepisami dotyczącymi rowerów elektrycznych.

ADO A20F – unboxing

Do mnie Mikołaj przyjechał w tym roku wcześniej i dostarczył mi właśnie takie oto pudło:

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - paczka

Przy okazji pozdrawiam dostawcę Fedex, który chyba skakał po tym pudle. Miał jednak powody, bo pudło jest ogromne i waży sporo – ok. 40 kg.

Na szczęście pojazd był perfekcyjnie zapakowany i zabezpieczony.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - unboxing

W środku poza samym sprytnie złożonym rowerem znalazło się trochę akcesoriów:

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - akcesoria

  • zestaw kluczy;
  • dwa kluczyki do odblokowania baterii;
  • pompka ręczna;
  • uchwyt na telefon;
  • instrukcje obsługi (skrócona i pełna).

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - pompka do roweru

Montaż samego roweru zajął mi trochę czasu, ale wynikało to głównie z tego, że jego poszczególne elementy były oklejone foliami i gąbkami ochronnymi na czas transportu.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - unboxing - złożony rower

Parametry ADO A20F

Żebyśmy lepiej zrozumieli co oglądamy, zerknijmy jak ten sprzęt prezentuje się w liczbach:

Wymiary: 1740*530*1200 mm

Waga: 34 kg (29 kg bez baterii)

Silnik: 500 W (ograniczony do 250 W w wersji europejskiej)

Bateria: 36V10.4AH

Opony: 20 calowe opony terenowe o grubości 4 cali!

Zasięg: 80 km w trybie wspomagania, 40 km w trybie w pełni elektrycznym

Prędkość maksymalna: 25 km/h (35 km/h po odblokowaniu limitu)

Do omówienia samych parametrów szybkościowych jeszcze dojdziemy, bo sprawa jest skomplikowana.

Budowa ADO A20F

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - na podeście

Budowa roweru tylko na pierwszy rzut oka przypomina tradycyjnego BMX’a, czy też rower górski. Mamy tutaj co prawda kilka rozwiązań tradycyjnych, ale i sporo unikatowych, o których warto wiedzieć.

Zacznijmy od dołu, czyli od opon. Tymi rower ten najbardziej różni się od 99% rowerów jakie widzieliście. Jest to fatbike, czyli rower na wyjątkowo grubych oponach. Te w A20F mają aż 4 cale grubości. Wyglądają jak z jakiegoś pojazdu terenowego i nadają rowerowi muskularnej sylwetki. Koła w tym rowerze mają 20 cali, co mogłoby sprawiać wrażenie, że są bardzo małe. Jest to jednak błędne przekonanie, bo w połączeniu z tymi oponami średnica koła ma już 28 cali.

opona fatbike'a ADO A20F

Muskularne są tutaj jednak nie tylko koła, ale i sama rama. Ta jest wyjątkowo solidna. Musi wytrzymać nie tylko konstrukcję ciężkiego roweru, ale i cenne i ciężki ładunek – baterię do zasilania silnika. Na samą ramę mamy natomiast aż 10 lat gwarancji, więc wyraźnie producent jest pewien jej wytrzymałości.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - klamra ramy

Może Was zatem zastanawiać, gdzie w zasadzie jest ta bateria? Otóż jest ona sprytnie schowana w ramie, a dostęp do niej uzyskujemy po zgięciu roweru w pół.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - zgięcie

Funkcja zginania jest jednym z największych wyróżników tego sprzętu. Zginanie służy z jednej strony wyjęciu wspomnianej baterii, z drugiej – umożliwia łatwiejszy transport i przechowywanie roweru.

Zgiąć możemy również kierownicę, a po złożeniu rower staje się już całkiem kompaktowy.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - złożony rower

Również pedały możemy sprytnie złożyć, aby zajmowały mniej miejsca.

Regulowana wielofunkcyjna kierownica

Kierownicę ADO A20F możemy regulować obracając ją dowolnie, jak również podnosząc i opuszczając wedle potrzeb.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - telefon w uchwycie

Jest całkiem szeroka, ale i tak jest niemal w pełni zapełniona, szczególnie jeżeli podepniemy do niej telefon.

Przede wszystkim obok rączek mamy tutaj 2 dźwignie hamulców (przedniego i tylnego), wyświetlacz do sterowania silnikiem i kontroli parametrów jazdy, a po drugiej stronie dźwignie zmiany biegów.

W zestawie znajduje się uchwyt na telefon, który warto zamontować i umieścić tutaj telefon. Możemy to zrobić nie tylko w celu korzystania z nawigacji, ale i w celu naładowania go. Na kierownicy znajduje się gniazdo USB, którym możemy naładować dowolne urządzenie!

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - gniazdo USB

Ponadto mamy tutaj klakson i włącznik światła.

Bezpieczeństwo jazdy

Rower jak każdy pojazd musi nie tylko zapewniać frajdę z jazdy, ale i przede wszystkim bezpieczeństwo.

System hamowania składa się tutaj z podwójnych hamulców tarczowych.

hamulce tarczowe

Bezpieczeństwo to również widoczność i słyszalność.

Swoją obecność możemy zasygnalizować wszystkim specjalnym klaksonem umieszczonym na kierownicy. Dźwięk jest wyjątkowo głośny i irytujący, zatem spełnia swoją funkcję 🙂 Przegoni nawet najbardziej zatwardziałego zawalidrogę.

Rower ma ponadto bardzo dobrze świecącą przednią lampę, również uruchamianą na kierownicy.

ADO A20F - recenzja - światło

Ponadto na kołach znajdują się odblaski i tylne światło na siodełku.

Napęd i tryby jazdy

ADO A20F to rower elektryczny, ale niech nie zmyli Was stereotyp, że rowery tego typu to pojazdy dla leniwych. Na tym sprzęcie można się zmęczyć równie szybko jak na zwykłym rowerze. W zasadzie to możemy z niego korzystać tak jak z każdego innego – napędzają go siłą własnych mięśni, pedałując. To co daje nam silnik w tym pojeździe to de facto możliwość wspomagania jazdy. Jedziemy znacznie szybciej niż w trakcie zwykłego pedałowania. To czy korzystamy ze wspomagania i w jakim zakresie zależy już jednak wyłącznie od nas.

Rower oferuje 7 przerzutek Shimano, działających podobnie jak w innych popularnych rowerach.

przerzutki Shimano

Ich regulacja znajduje się po prawej stronie kierownicy.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - sterowanie przerzutkami

Po lewej – za pomocą ekranu LCD możemy natomiast kontrolować tryb wspomagania elektrycznego. Do wyboru mamy tutaj 3 tryby od najmniejszego do największego wspomagania elektrycznego.

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - wyświetlacz

Musimy jednak pamiętać, że rower oferuje wspomaganie elektryczne wyłącznie do maksymalnej prędkości 25 km/h. Wynika to z obowiązujących w Europie przepisów. Silnik ADO A20F ma jednak moc aż 500W i pozwala na wspomaganie jazdy nawet do 35 km/h. Wymaga to zmiany konfiguracji roweru. Możemy tego dokonać sami, ale robimy to już na własną odpowiedzialność. Po zmianie ustawień rower może jeździć również w trybie w pełni elektrycznym (bez konieczności pedałowania).

Doświadczenia z jazdy (aktualizacja 15 marca 2022 r.)

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike - ładowanie

Jeżeli trafiliście na moją recenzję jakiś czas temu to bardzo możliwe, że mogliście zapoznać się tylko z moimi pierwszymi wrażeniami, gdyż zima to raczej kiepski okres na jazdę rowerem. Niestety pełna recenzja możliwa jest dopiero po dłuższym testowaniu tego typu sprzętu. Na szczęście ostatnio pogoda znacznie się poprawiła i udało mi się przejechać już kilkaset kilometrów, dzięki czemu mam już konkretne wnioski.

Zacznę od tego, że rower daje niesamowicie dużo frajdy z jazdy. Siedzi się na nim bardzo wygodnie, aczkolwiek każdy musi oczywiście dobrać sobie odpowiednią wysokość siodełka itp. Niezależnie od wszystkiego, siedzi się na nim trochę bardziej pionowo, niż na większości rowerów, zwłaszcza górskich. Mam w rodzinie kilka rowerów elektrycznych i póki co, na tym czuję się po pierwsze najwygodniej, po drugie najbezpieczniej. Niewątpliwie wpływa na to solidna konstrukcja i grube opony.

Podwójne amortyzatory ograniczają drgania z przedniego koła, ale musicie pamiętać, ze nie jest to sprzęt wyczynowy, więc jeżeli liczycie na jakąś wyjątkowo amortyzację – możecie się rozczarować. Na komfort jazdy wpływają jednak jeszcze grube opony, które dobrze neutralizują wszelkie nierówności na drodze.

Opony w rowerach typu fat bike zapewniają większą stabilizację w trakcie jazdy, ale ponadto sprawiają, że rower lepiej sobie radzi w trudnym terenie. Pokonałem nim piaski i błota, w które normalnym rowerem nawet nie próbowałbym wjechać, bo bym po prostu utknął.

ADO A20F - recenzja roweru elektrycznego - w trasie na piaskowej drodze

Rower można zatem porównać do terenowego auta, które wjedzie w miejsca, w których zwykły samochód by się zakopał.

To do czego rower się natomiast nie nadaje to szybka jazda. Do 25 km/h możemy się bez problemu rozpędzić, gdyż mamy tutaj elektryczne wspomaganie. Powyżej tej prędkości jak najbardziej możemy się rozpędzić, ale z racji że wtedy nie mamy już wspomagania, zdani jesteśmy na siłę własnych mięśni. Biorąc jednak pod uwagę, że rower jest ciężki, a duże opony stanowią spory opór – szybka jazda będzie bardziej męcząca.

Generalnie można powiedzieć, że jest to rower stworzony dla osób, które mimo wszystko lubią się trochę zmęczyć. Sporo osób rower elektryczny postrzega jako sprzęt dla leniwych. Tymczasem ADO A20F+ po pierwsze jest bardzo ciężki, więc jakiekolwiek jego podnoszenie, czy noszenie po schodach jest konkretną siłownią, po drugie jego rozpędzenie wymaga jednak trochę siły.

Rower, przynajmniej w europejskiej wersji nie jeździ sam, lecz wymaga pedałowania. Poza tym, do mniej więcej 6 km/h rower jedzie tylko dzięki sile naszych mięśni, a dopiero po jego lekkim rozpędzeniu dostaje elektrycznego przyśpieszenia. Przyśpieszenie to jest natomiast spore i jeżeli siadacie na niego pierwszy raz, możecie się zdziwić, jak nagle po 2-3 depnięciach pedałów, rower zamieni się w prawdziwą rakietę.

Za każdym razem kiedy testuję pojazdy elektryczne, wielką zagadką jest dla mnie realny, a nie tylko deklarowany zasięg na jednym ładowaniu. W przypadku ADO A20F+ producent obiecuje zasięg nawet do 80 km na jednym ładowaniu.

Oczywiście kluczowe jest tutaj “do”, które od razu sugeruje, że w praktyce może być różnie.

Prawdopodobnie jest to dystans możliwy przy założeniu, że jesteście szczupłą dziewczyną, która będzie na najniższym biegu powoli jechali po idealnie równym asfalcie.

Niestety ja nie jestem po pierwsze szczuplutki (90 kg), a po drugie rower jest mi potrzebny nie tylko do jazdy po asfalcie, ale i po znacznie trudniejszym terenie. Na zasięg wpływa również temperatura – przy niskich temperaturach wydajność wszelkich baterii z reguły znacznie spada. Rower testowałem natomiast zarówno w trakcie mrozów, jak i na zaśnieżonych lub błotnistych trasach.

ADO A20F - recenzja roweru elektrycznego - przez las

W praktyce moje wyniki na jednym ładowaniu mieściły się w przedziale 30-40 km. Czy to dużo czy mało? Trudno powiedzieć. Jest to wynik, który z jednej strony wiele innych rowerów jest w stanie pobić, ale trzeba pamiętać, że jest to fat bike, znacznie cięższa konstrukcja o innej charakterystyce jazdy. Biorąc pod uwagę te czynniki, jak również to jak eksploatowałem rower jest to zatem świetny wynik.

Pewnym utrudnieniem jest również brak błotników. Ten problem da się jednak rozwiązać bo do kupienia są takowe, muszę zatem zaopatrzyć się w nie, aby móc w pełni korzystać z roweru niezależnie od pogody. Póki co za każdym razem miałem plecy całe w błocie.

Podsumowanie recenzji ADO A20F+

ADO A20F - recenzja rewelacyjnego roweru elektrycznego typu fatbike

Osobiście jestem tym rowerem zachwycony, ale zdaję sobie sprawę, że nie jest to sprzęt dla każdego. Rower jest bardzo wygodny w jeździe i przede wszystkim wyróżnia się na drodze. Jest też zaskakująco dobrze wykonany. Mój poprzedni rower elektryczny w porównaniu z tym sprzętem prezentuje się blado jeżeli chodzi o konstrukcję.

Dlaczego nie jest to zatem sprzęt dla każdego? Fat bike jest przede wszystkim znacznie cięższym i większym rowerem niż większość popularnych rowerów elektrycznych. Pojazd waży swoje i jest raczej adresowany do silnych facetów. Sam nie miałem problemów z jego podniesieniem, ale wniesienie go na 4. piętro zastąpiłoby już dobry trening na siłowni. Sama jazda jest już jednak bardzo przyjemna, a rower prezentuje się zjawiskowo i jest świetnym sposobem aby się wyróżnić w tłumie.

Nie można też pominąć ceny – ADO A20F+ to jeden z najtańszych fatbike’ów (o ile nie najtańszy) na rynku. Opłaca się go zamawiać szczególnie na stronie producenta pod tym linkiem. Kupując tam macie pewną gwarancję, wsparcie producenta i szybką dostawę z polskiego magazynu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.